niedziela, 23 stycznia 2011

Inglot 824

Musze przyznać, że nigdy nie byłam wielka fanką lakierów z Inglota.
Moje paznokcie ich nie lubiły; lakiery po 2 dniach sie z nich złuszczały.
Jednak po zakupie bazy pod lakier Essence odkrywam je  na nowo. Dlatego tez powróciłam do mojego ulubionego lakieru nr 824. Szukałam koloru bardziej malinowego i tak też ten wygląda w buteleczce, ale po nałożeniu dwóch warstw kolor ciemnieje, jest bardziej "buraczkowy". I jestem zachwycona tym, że lakiery Inglot nie gęstnieją tak szybko jak inne. A razem z baza Essence tworzą świetny duet!

5 komentarzy:

  1. O tej:): :http://www.beautyalmanac.com/Essence-Nail-Art-Protecting-Base-Coat/2541

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. Chyba też będę musiała się w nią wyposażyć:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale śliczny ten kolor, super są takie mocne róże! ja lubię lakier 3w1 hardener z my secret, taki różowy, mały, śmieszny - super działa jako baza, odzywka i top do utwardzenia ;-)za tą cenę mogę polecić

    idaalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Idalia: Przyjrzę się temu lakierowi z My secret:) Nigdy nie miałam ich lakieru:) Dzięki:*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...