piątek, 18 lutego 2011

MAC Brule

Cienie MAC kuszą mnie nie od dziś.
Jako że od dawna nie mogę kupić sobie idealnego, cielistego a jednocześnie matowego cienia zdecydowałam się na MAC-owego Brule. 

Padło na wkład. Wkłady są tańsze o 20 zł od cieni w pojemniczkach. A że próbuje zapełnić beżo-brązami paletkę Inglota wybór pomiędzy wkładem a cieniem w pojemniczku był prosty. Wkład opakowany jest w tekturową kopertę. Co wydaje mi się bardzo fajnym rozwiązaniem-takim bardziej eko;) Jednak kupując ten cień obawiałam się że nie będzie mi chciał siedzieć w paletce Inglota-tzn że będzie z niej wypadał. Ku mojemu zaskoczeniu cień mocno się trzyma paletki i pasuje do niej idealnie.

Kolor cienia (Brule) to taki typowy matowy cielak w odcieniu skóry. Pigmentacja świetna. Konsystencja również-idealnie nabiera się go na pędzel i rozprowadza po powiece. Nie zbiera się w załamaniach i prezentuje się nienagannie cały dzień. Jest to cień którego szukałam już od bardzo dawna. 
Jest to mój pierwszy cień tej firmy i chyba nie będzie ostatnim;) Mimo dosyć wysokiej ceny, obawiam się że więcej cieni MAC zagości w mojej paletce. W końcu jestem zadowolona, bo mam cień ,który jest idealnie w kolorze mojej skóry, no może delikatnie ja rozjaśnia. Polecam!



7 komentarzy:

  1. a powiedz ile za niego zapłaciłaś? też się zastanawiam nad jakimś cieniem z maca, wszyscy tak je chwalą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fresz: 49zł:) Naprawdę dobre cienie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ladny odcien:) a w inglocie nie widzialas takich cielakow? cienie MACa wygladaja slicznie....i te proste czarne opakowania:) szkoda tylko, ze u nas te ceny sa tak wysokie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Shopaholic dream: niestety w Inglocie wycofali nr 353 który był odpowiednikiem Brule:( Szukałam cielaka baaaardzo długo i ciągle na coś się nacinałam:/ No ale fakt-MAC w Polsce jest bardzo drogi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu twojej recenzji stwierdziłam, że następny cien z MAC ktory sobie sprawię to będzie cielisty ,bardzo mozliwe że padnie na Brule:D

    OdpowiedzUsuń
  6. kleopatre: cielaczek zawsze się przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie polecam, odpowiednik- Inglot 353 jest lepiej napigmentowany i tańszy. Ogólnie matowe cienie MAC to strata kasy. Żałuję zakupów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...