poniedziałek, 14 lutego 2011

Moje pędzle Maestro

Do makijażu oczu używam 5 pędzli. W planach mam jeszcze pędzelek do eyelinera. 
Prawie wszystkie pędzle to pędzle firmy Maestro,a jeden pędzel to "kulka" z Inglota.
Maestro 497/12-pędzel do blendowania, porównywalny do słynnego rozcieracza  MAC nr. 217. Włosie naturalne, białe nieco sztywne. Niektórzy narzekają że pędzelek kłuje skórę powiek. Ja tego nie zauważyłam. Owszem, jest sztywny ale ja uważam to za jego plus. Pędzel genialnie miesza i rozciera cienie. Świetny!
 
Maestro 320/10-pędzelek płaski, języczkowy do nakładania cieni na całą powieki. Wykonany z włosia naturalnego. Mięciutki, bardzo dobrze nakłada cienie. Uważam,że rozmiar 10 jest w sam raz.
Maestro 360/10-płaski pędzelek podobny do języczkowego jednak jest krótszy, bardziej zbity, sztywniejszy i gęstszy. Również wykonany z naturalnego włosia. Idealny do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy i w kącikach oczu. Bardzo dobrze się sprawuje przy rozcieraniu np kredki przy krawędzi powieki, lub do nakładania punktowo cienia przy rzęsach.
Inglot 8OHP-pędzel "kuleczka". Naturalne, czarne włosie. Mięciutki i gęsty. Idealnie nadaję się do nakładania cienia w załamaniu powieki oraz do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy i w kącikach oczu.
Maestro 360/6-pędzelek-maluszek. Jeden z moich ulubieńców. Idealnie nakłada i rozciera cienie przy brzegu powieki. Pozwala na stworzenie cieniem kreski "jaskółki" na górnej powiece. Super!
Pędzle Maestro są świetnej jakości. Są naprawdę porządnie i starannie wykonane. Cieniuje się nimi genialnie-można powiedzieć, że te pędzle po prostu same malują:) Pędzel z Inglota mam jeden ale róznież sobie go chwalę. Pędzle bardzo dobrze znoszą mycie. Rączki są odpowiednio wyprofilowane, doskonale leżą w dłoni. Nie mam im nic do zarzucenia-polecam!



7 komentarzy:

  1. Ja z Maestro mam ochotę na pędzel do pudru i różu - masz może też? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych do różu i pudru nie mam, ale też mam na nie ochotę:) Ale najpierw wolałam przetestować te do cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie własnie kusi od jakiegoś czasu blender Meastro ten twój, fajnie ze go polecasz:D

    OdpowiedzUsuń
  4. również bardzo lubię cienie maestro:) świetna jakość w przystępnej cenie! polecam Ci pędzel 380 - idealny do załamania i nakładania cienia w zewn. kąciku:) Pozdrawiam.

    http://yourvisage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. pędzle Maestro oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mad: to prawda-pędzle Maestro są świetne!:) Przyjrzę się nr 380;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez mam pedzle maestro ale ten do rozu, taki stozkowaty chyab mi lysieje....za kazdym razem mam pelno wloskow na twarzy;( jestem ciekawa czy tylko ja mam takie szczescie czy moze ktoras z was tez tak ma?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...