czwartek, 3 marca 2011

Inglot 114

Inglot 114 to pomadka w odcieniu nude. 

Jest to moja pierwsza i jedyna szminka z Inglota. Poszukując idealnego koloru nude, pomyślałam że najłatwiej będzie mi dobrać odcień w jednym z salonów Inglot. I w sumie nie zawiodłam się, bo nasza rodzima marka ma ogromna paletę kolorów. Nr. 114 od razu rzucił mi się w oczy.
Opakowanie szminki jest świetne! Proste i eleganckie. Jest metalowe przez co bardzo trwałe i porządne. Sztyft wykręca się łatwo i gładko. Szminka ma całkiem wyrazisty zapach. Nie uczula.
Szminka nie jest tępa-jest miękka i gęsta. Z trwałością nie jest rewelacyjnie-nie jest to na pewno pomadka długotrwała-ale nie ściera sie też szybko z ust. Niestety, szminka nieco wysusza usta. Dobrze jest przed jej nałożeniem posmarować usta pomadka nawilżająca.

Co do samego koloru to jest świetny. Nie jest to blady nude, ale taki troszkę karmelowy. Szminka zawiera delikatne drobinki, ale niewidoczne na ustach. Te drobinki nadają delikatny połysk, jakby po muśnięciu błyszczykiem. Kolor świetny do mocnego makijażu oczu, ładnie ociepla skórę.

Podsumowując: Polecam tę szminkę, jednak tak jak wspomniałam-niestety trochę wysusza usta więc dobrze jest używać pod nią balsamu do ust. Warto ja mieć dla samego niespotykanego koloru nude. Ciężko znaleźć jej duplikat;)



9 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda na ustach:) ja nie mam żadnych doświadczeń ze szminkami inglota- robiłam podchody ale właśnie wydawało mi się że mogą wysuszyć moje i tak suche usta:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie próbowałam szminek z inglota, ba, nawet ich nie oglądałam... zawsze tylko cienie ;P Chyba czas najwyższy trochę się rozejrzeć ;) Kolor bardzo ładnie wygląda na Twoich ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama w sobie wydaje się być dosyć ciemna, ale na ustach wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie wygląda :) mam jedną szminkę z inglota z serii nawilżającej i bardzo ja lubię. miałam jeszcze taką ładną w czarnym opakowaniu, ale oddałam mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brunette's Heart: Niestety trochę wysusza:( ale nie wiem czy nie zdecyduję się jeszcze na inny kolor ale może z innej serii szminek Inglota niż ta:)

    KathrinJot: Ja też musze się jeszcze bardziej rozejrzec po Inglocie:) Na razie próbowałam cieni, lakieru, szminki, różu, podkładu YSM. No i pędzli. Czaje się na rozswietlacze;)

    Kat: Tak, w opakowaniu wygląda na wręcz brąz a na ustach wychodzi fajny nudziak:)

    anu: Mówisz z serii nawilżającej:> chyba się jej przyjrzę przy najbliższej okazji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przede wszystkim sliczne usta :)) ... a pomadka tez calkiem ladnie wyglada ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. maus: Ogromnie dziękuje!:*:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To mnie zaintrygowałaś! A uznałam kiedyś szminki Inglota za kiepskie przez jeden bardzo nietrafiony zakup (to była szminka-koszmarek: wchodziła z zmarszczki, tu znikała, tam się zbijała, wysuszała). Dzięki za wrzucenie info o tej szmince - baaardzo spodobał mi się kolor.
    Przy okazji przywituję się :) i dodaję do obserwowanych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorowy Kot: Witam:D:* Ta niestety tez nieco wysusza:/ Ale kolor tak jak wspomniałam rekompensuje ten defekt;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...