czwartek, 17 marca 2011

Wibo Eye liner

Bardzo długo szukałam swojego ulubieńca w dziedzinie eyelinera.
Przerobiłam pisaki i kałamarze rożnych firm i nic mnie nie zachwyciło na tyle żeby przy tym wiernie pozostać. Potrzebuje eye linera który pozwoli mi zrobić ładne skrzydełko w zewnętrznym kąciku oka, tzn o odpowiednim pędzelku.

O eyelinerze Wibo troszkę się naczytałam w recenzjach. Co ciekawe większość z nich była bardzo pozytywna. Więc kiedy w Rossmannie Eyelinery Wibo były w promocji za niecałe 6zł nie mogłam się nie skusić. I zostałam miło zaskoczona.

Eye liner ten wyglada bardzo niepozornie. 
Opakowanie niczym się nie wyróżnia. 
Jest typowe dla tego typu kosmetyków, czarne i plastikowe: pędzelek z dłuższym trzonkiem i mały kałamarz.

Kosmetyk ten o ile się nie mylę występuje w jednym, czarnym kolorze.  

Moim zdaniem tajemnica sukcesu tego eyelinera tkwi w jego pędzelku. Jest cienki, o odpowiedniej długości i giętkości.
Jestem zachwycona z jaka łatwością można narysować nim kreskę na oku.

Pędzelek pozwala poprowadzić naprawdę cieniutką kreskę przy rzęsach. Bardzo mi to odpowiada, bo zazwyczaj ciężko było mi uzyskać innymi eyelinerami w kałamarzu bardzo cienką linie.

Czerń tego eyelinera nie jest może bardzo intensywna, ale w zupełności wystarczająca. Czasami trafiały mi się eyelinery, które były bardziej grafitowe niż czarne;) To na szczęście tego eyelinera nie dotyczy. Niestety, podczas prowadzenia kreski trzeba uważać żeby tusz nie dostał się do oka, bo bardzo szczypie. 

Jeżeli chodzi o trwałość to dla mnie jest w zupełności wystarczająca. Eyeliner pozostaje na oku w nienaruszonym stanie cały dzień. Nie rozmazuje się i nie blednie. Jedynie gdy się już kończy kolor jest nieco bledszy i sama kreska mniej trwała.

Jest bardzo wydajny. Miałam go ok 10 miesięcy codziennego stosowania i w ostatnim miesiącu niestety odczuwało się nie tyle, że jest już suchy, ale że się już zwyczajnie kończy;)

Podsumowując: Aktualnie jest to mój ulubiony eyeliner. Owszem, kusza mnie inne, ale zawsze wracam do tego. Sądzę że za cenę ok 7zł  otrzymujemy eyeliner naprawdę świetnej jakości. Naprawdę polecam!

Wrzucam oko z kreską zrobiona tym eyelinerem z wpisu MAC Brule

11 komentarzy:

  1. O nie, teraz będą musiała go kupić :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. eyelinera nie używam na codzień po prostu z kreską wyglądam jakoś dziwacznie :D.
    Miałam styczność z tym eyelinerem i jak za taką cene to jest rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  3. To mój pierwszy eyeliner i na samym początku nie potrafiłam nim namalować kreski, ale szybko to się zmieniło ;] Uważam, że jest genialny w swojej prostocie :D A jak zauważysz, gdy jest dostawa w Rossmannie to bardzo szybko schodzą ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. To także mój ulubiony eyeliner :)
    cena + jakoś, praktycznie sprawiają, że można go określić mianem 'ideału' ;P
    ładna kreska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię ten eyeliner :) własciwie to czarną kreskę robię raz na... chyba dwa miesiące, tylko do czerwonych ust ;-) więc taki taniutki, ale dobrej jakości eyeliner to dla mnie wybawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo, bardzo ładna kreska. nie miałam nigdy tego linera, ale wygląda ciekawie :)

    ps. zapraszam do konkursu u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę prosić o kontakt z autorką bloga na lukasz@121pr.pl? Dzięki;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się, że liner jest fajnej jakości, ale ja nie potrafię sobie nim zrobić ładnej kreski; w ogóle mam problemy z linerami w kałamarzu

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, ja niestety nie byłam zadowolona z tego kosmetyku... I wylądował w koszu. Nie był trwały, rozmazywał się, pędzelek mi nie podpasował, męczyliśmy się ze sobą. Czerń też niezbyt obiecująca.
    Calineczka.

    OdpowiedzUsuń
  10. ten eye-liner jest dobry! polecam go :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go na sprzedaż, nowy, moj e-mail monika199117a@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...