poniedziałek, 25 kwietnia 2011

DIY: Bronzer

To wariactwo chodzi za mną odkąd obejrzałam filmik Michelle Phan. 

Jej entuzjazm i zachwyt domowym bronzerem  sprawił, że musiałam tego spróbować na własnej skórze.

A mianowicie chodzi o wykorzystanie gorącej czekolady w proszku lub kakao jako bronzera.

Wiem, wiem niezbyt to mądre, ale nie mogłam się powstrzymać!

Użyłam kakao firmy Decomoreno-czyli to klasyczne, ciemne, niesłodzone. 
Można użyć też czekolady w proszku takiej jak używa Michelle w filmiku, ale ja niestety nie miałam takich rarytasów pod ręką;)

Samo kakao jest za ciemne, wiec dosypałam sypkiego pudru Yves Rocher i dokładnie wymieszałam.


Jak widac na pędzlu odcień naszego czekoladowego bronzera jest idealny! Nie ma mowy o pomarańczowych tonach.

Aplikując go na policzki trzeba bardzo uważać, nakładać go lekką ręką, bo pigmentacja naszego słodkiego bronzera jest  po prostu porażająca;)

Co do efektu-na policzkach wygląda naprawdę świetnie! 
Warto go lekko przypudrować samym pudrem, żeby dłużej trzymał się twarzy i nie ciemniał od wilgoci. 

Podsumowując: Wariactwo kompletne, ale warto to sprawdzić samemu chociażby dla zabawy-wiem, że bardzo dziwne wydaje się chodzenie z kakao czy czekolada na policzkach;) Ale efekt końcowy jest naprawdę zadowalający. Bo przecież idealny bronzer ma kolor właśnie mlecznej czekolady;) Odważyłam się wyjść z nim do ludzi i nikt nie zauważył, że jestem ubrudzona kakao na policzkach;)

22 komentarze:

  1. Super- żadne wariactwo! myślę że dobrze by było użyć jakiegoś ekologicznego kakao- i wiadomo- wiele ma rożnych odcieni więc niedługo będziemy w sklepie przebierać jak w drogerii:D

    OdpowiedzUsuń
  2. w życiu nie wpadłabym, na taki pomysł
    słodkie policzki to jest coś co może się spodobać naszej drugiej połówce;D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie brzmi :D
    Ciekawe jak z trwałością tego kosmetyku xD

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy bym na coś takiego nie wpadła :) a taki bronzer trzyma się dobrze policzków? mógłby być stosowany przez osoby, które często dotykają swojej twarzy (np opierają się ręką o policzek)?

    OdpowiedzUsuń
  5. zadziwiają mnie te domowe kosmetyki :D ciekawe jak z trwałością na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, świetny pomysł, super, że się tym z nami podzieliłaś! kobiety w dawnych czasach musiały sobie jakoś radzić, fajnie czasami poczuć się w ich skórze ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam kiedyś ten filmik ;) wstawisz fotki z 'bronzerem' na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też kilka lat temu spróbowałam tego sposobu z kakao, a uslyszalam o nim na jakimś wizażowym wątku:) U mnie się jakoś nie sprawdził, niezbyt mi pasował poprostu ale ja wogóle bronzerów bardzo rzadko używam. Ale warto było poeksperymentować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne :) można sobie same wybrać odcień w zależności od tego ile pudru dosypiemy :) No i przede wszystkim jest MATOWY :D :D :D zero zbędnych drobinek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnie pomysł fajny, ale na deszczu lub latem nie spłynie? :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Brunette's Heart: Hehe w sumie racja-warto poszukac jakiegos ekologicznego kakao i wybrać dobry odcień;)

    Atina: Hehe warto sprawdzić;)

    gusia: Z trwałością nie jest źle:) Po przypudrowaniu jest nieco mniej trwały niż klasyczny drogeryjny bronzer.

    simply_a_woman: :)

    a. Trzyma się policzków całkiem nieźle:) A ja bardzo często dotykam twarzy:)

    mad::)

    choccolate: Z trwałością po przypudrowaniu jest dobrze;)I niewiele ustępuje drogeryjnym bronzerom pod względem trwałości;) Nie wiem jak wygląda sprawa bez utrwalenia pudrem.

    pusilove: Hehe:D pewnie tak:)

    Estella: Madziu, postaram się zdjęcia wrzucić jak znowu będę używała tego kuchennego bronzera:) Nie wrzuciłam teraz bo padły mi baterie w aparacie:/

    kleopatre: Ja uwielbiam kosmetyki do policzków, także chętnie spróbowałam bronzera z kakao;)

    Fiolka: Hehe:D no właśnie-zawsze jest matowy;)

    Greatdee: Hehe tego właśnie nie wiem:) Miałam go na twarzy akurat jak była ładna pogoda na zewnatrz:/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł. muszę wypróbować. uwielbiam takie wariactwa:D

    ewalucja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. szok :P A jak z trwałością? Jak reaguje z wilgotnym powietrzem itd.?

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś otagowana :)

    http://kosmetyczny-kuferek-burn.blogspot.com/2011/04/sunshine-award-wyroznienie-post-nr-50.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysł...co najmniej zaskakujący:) Nie wpadłabym. Myślałam, że pokażesz jakieś mieszanie cieni czy coś, a tu kakao:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewalucja: Hehe, daj znać jak wyszło;)

    Luna: Nosiłam go gdy było słonecznie, ale myślę że trzeba go mocno przypudrować gdy jest wilgotno. Albo go sobie odpuścić;)

    kokosowa-panna: Hehe:D Z cieniami byłoby za prosto;)

    OdpowiedzUsuń
  17. pomysl warty wypróbowania,ale czy takie kakao nas nie uczuli?:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ssylvkaa: Jestem alergikiem i mnie nie uczuliło;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szalona! :D Ja jakoś bym się psychicznie nie mogła przełamać. Wiem, dziwna jestem :P Ale takie innowacje nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...