poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Inglot 420

Mój nowy ulubieniec.

Chyba nigdy nie zdecydowałabym się go kupić gdyby nie Wizażanki.
Dlaczego?
A dlatego, że niestety, w salonie Inglota światło jest tragiczne i ten cień wyglądał jak perłowy szarak. 
Nic specjalnego. Sama robiłam do niego kilka podchodów zanim go kupiłam. 

 
Na temat jakości cieni Inglot nie będę się rozpisywać powiem krótko to co powszechnie wiadomo-są rewelacyjne! Trwałe, w przystępnej cienie, obłędna ilość odcieni, (chociaż czasami i ta  ilość  mi nie wystarcza, żeby znaleźć kolor, którego się szukam;)), mocno napigmentowane, świetnie się nimi cieniuje.

W normalnym, dziennym świetle ten cień jest bardziej fioletowy niż szary. 
Niektórzy porównują go do Satin Taupe MAC. Moi zdaniem jest do niego podobny, ale nie może być zamiennikiem, bo Satin Taupe ma jeszcze nutkę brązu, której cieniowi Inglota brakuje. 

Inglot 420 Pearl to tak jak wspomniałam wcześniej mieszanka fioletu i szarości. Cień ten jest perłowy, daję piękny efekt na oku. Można go używać na całą powiekę, jak i w załamaniu. Komponuje się świetnie z wieloma kolorami, ale moim zdaniem najlepiej z cieniami w odcieniach: lilaróż, szarych, beżowych, różowych, czarnych.  

Dla mnie jest to kolejny must have Inglota.

Tym sposobem w mojej palecie PRO10 zostało ostatnie wolne miejsce, ale coś czuje, że taki stan nie potrwa długo;)

Postaram się wrzucić wkrótce zdjęcie makijażu wykonanego tym cieniem.

15 komentarzy:

  1. o tak, tak. koniecznie poproszę zdjęcia makijażu wykonanego tym cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny...dobrze, że go niedawno kupiłam to już mnie nie kusi. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jest ten kolorek, jest na mojej wish liście inglotowej:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze, że go mam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kupilam go wczoraj :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. na ręce wygląda genialnie! na powiece pewnie jeszcze lepiej, czekamy na makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pojedyńcze cienie z Inglota są extra - gorzej z tymi potrójnymi co są .. O_o.
    Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny, muszę sprawdzić czy go nie mam ;) jeśli nie to lecę do Inglota!

    OdpowiedzUsuń
  9. łał! no prezentuje się ślicznie :) a wydawał się takim zwykłym szaraczkiem... :d

    pozdrawiam, grzee!

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny. ja też lecę do inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak, jutro po niego idę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładniutki ten kolorek, czekam na jakiś makijażyk z nim w roli głównej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też go uwielbiam! Zasługuje na jakieś ładniejsze imię niż 420 :p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...