sobota, 21 maja 2011

Essence Babydoll

Uwielbiam kosmetyki do policzków.
Róże, bronzery, rozświetlacze-to jest to!

Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała różu z Essence w cenie 10,99zł. Wybór padł na kolor Babydoll. 
Opakowanie jest plastikowe, przezroczyste, płaskie. Bardzo mało miejsca zajmuje w kosmetyczce. Może nie ma powalającego wyglądu ale.podoba mi się!

Kosmetyk nie pachnie i nie podrażnia mojej wrażliwej skóry.

Ten róż występuje w kilku odcieniach. Zależało mi na różu w kolorze naturalnego rumieńca. Dlatego też wybrałąm odcień Babydoll. I myślę że jest to właśnie kolor zdrowych, zaróżowionych policzkó. Róż zawiera malutkie drobinki. Żeby je dostrzec trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć temu kosmetykowi. Ale nie zauważyłam drobinek na policzkach po nałożeniu różu.

Róż jest napigmentowany w sam raz-dzięki temu ciężko zrobić sobie nim krzywdę.

Konsystencja jest bardzo dobra-ani za twarda(nie trzeba "skrobać" powierzchni), ani za miękka. Bardzo łatwo nabiera się na pędzel odpowiednią ilość kosmetyku. 
Nakłada się go szybko i co mnie niezwykle cieszy-bez plam. Można ładnie stopniować kolor na policzku.

Efekt na policzku jest taki jaki chciałam i opisałam wcześniej-ładniezaróżowione policzki, twarz wygląda bardzo świeżo.

Trwałość tego różu nie jest zachwycająca. Nie jest to na pewno produkt długotrwały. W ciągu dnia makijaż wymaga poprawek.

Podsumowując: Za cenę 10,99zł dostajemy produkt o naprawdę niezłej jakości. Mimo że uwielbiam róże Inglota i raczej tylko ich używam to uważam że warto go sprawdzić! Na pewno kupię jeszcze dwa inne kolory: Secret it girl i Natural beauty. Żeby tej biednej laleczce (Babydoll) nie było smutno samej;)

22 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolorek. Jestem ciekawa jak wygląda na policzkach?
    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że taki ciemny, bo na mojej bladej skórze będzie wyglądał sztucznie. Ale jak zrecenzujesz inne kolorki to może się przekonam ;)
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek wygląda ciekawie :) Też uwielbiam róże! :) Mam ich teraz tyle, że nie mogę sobie pozwolić na kolejny zakup, bo zwyczajnie tamtych nie zużyję nawet w połowie :( A Ty tak kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też go mam a że róże do policzków są nie dla mnie (po nałożeniu nawet niewielkiej ilości wyglądam jak dziewcze ze wsi wracające po całym dniu w polu:)) dałam go mamie i jest mega zadowolona wcześniej kupowała dużo dużo droższe a teraz nie chce go zmienić na inny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny kolor. ja mam moazikę pudrową z essence, w której skład wchodzą też odcienie róży i z tego co zauważyłam to trwałość zależy od trwałości podkładu na jaki nałoże róz

    OdpowiedzUsuń
  6. miło mi poinformować, że zostałaś otagowana :) http://joannapanna.blogspot.com/2011/05/top-10-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ciągle jestem na etapie poszukiwania różu idealnego...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ten róż wpada raczej w róż czy brzoskwinię? Szukam różu idealnego, ten bardzo mi się podoba ))

    Wyróżniłam Cię w tagu Top 10 Award:

    http://idaalia.blogspot.com/2011/05/top-10-tag-lista-moich-naj.html

    Pozdrawiam!:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie kupiłam żadnego z tych róży w końcu bo zaden kolor mi jakoś nie wpadł w oko.

    Zaciekawilas mnie różami z Inglota, nigdy nie mialam żadnego, masz jakis swoj ulubiony odcien:)?

    OdpowiedzUsuń
  10. róż to mój kosmetyk obowiązkowy, ostatnio głownie w kolorze brzoskwinki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie będę oryginalna :) Wzięłam Cię otagowałam: http://kolorowykot.blogspot.com/2011/05/tag-top-10.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten sam róż i również go lubię. W przeciwieństwie do róży Bourjois łatwo można go nałożyć na twarz, szkoda tylko, że tak krótko się utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Domi: Bardzo naturalnie!:)


    Colortrend: Nie jest taki ciemny;) Poza tym można go stopniować. A i Essence ma jaśniejszy róż w ofercie:)

    DobraDusza: Hehe:) Ja tez uwleibiam róże ale projekt denko dziala i zauważyłam ze mam tylko 3. Trzeba uzupelnic zapasy:P

    kiciek, simply_a_woman: Każdy musi znaleźć swój idealny kolor rozu, czasami zajmuje to chwilkę;)

    pugsilove: Ile razy chodziłam kolo tej mozaiki:P I rzeczywiscie-trwalosc zalezy od podkladu/pudru:)

    Pieknoscdniablog: O tak-uwielbiam brzoskwinki! Pięknie odswiezaja twarz!:)

    Tusia: Różu z Burżua nie miałam jeszcze;) Ale przyznaje racje- ten nakłada się świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba sprawię sobie ten róż. Zaciekawił mnie :)

    Anika. (anikowa101.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieki za info o różach:) Jak bede miec wiecej gotowki:D to przyjrze sie Inglotowym różom i szczegolnie tej twojej brzoskwince bo najbardziej mnie nią zaciekawiłąs:) Róże moglabym kupowac bez końca!

    OdpowiedzUsuń
  16. taguję :) http://mymakeupmoments.blogspot.com/2011/05/tag-top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny kolor :) Ja testowałam, ale wydały mi się mało napigmentowane...

    OdpowiedzUsuń
  18. Otagowana, równiez u mnie.:)

    http://oliskova.blogspot.com/2011/05/tag-top-10.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi też jakoś kolorki tych róży nie podeszły :) nagminnie jestem wierna różykom Bourjois ;P

    zostałaś oTAGowana :D
    http://shpilakowo.blogspot.com/2011/05/krazy-po-sieci-i-do-mnie-trafia-top-10.html

    OdpowiedzUsuń
  20. też używam tego różu i jestem zadowolona bo nie obciąża skóry. zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. super kolor i jak na essence przystalo cena i zapewne jakosc :)

    czekam na makijaz z uzyciem rozu :)

    www.cosmetoholicss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...