piątek, 30 września 2011

Ulubieńcy września


Uwielbiam jesień! 
Ale tylko tą tzw. złotą. Jak na razie nie mogę narzekać na pogodę, bo wrzesień pełen był słonecznych dni. Ale niestety szybko przeminął. Przyszedł zatem czas na ulubieńców pierwszego miesiąca tegorocznej jesieni. 
Muszę się pochwalić, że w tym miesiącu udało mi się używać prawie samych świetnych kosmetyków!
-Revlon Photo Ready-niektórzy narzekają na wielkie drobinki zatopione w tym podkładzie, mnie jak na razie nie przeszkadzają, za to bardzo podoba mi się efekt nieskazitelnej skóry jaki ten podkład daje.

-tusz CoverGirl Lash Blast Volume- genialny tusz! Chyba jedyny który zaraz po otwarciu nie musi zgęstnieć  żeby naprawdę pogrubiać rzęsy. Cudo!

-błyszczyk ColourObsession Fantasy Rose-urzekły mnie w nim przede wszystkim różowe drobinki!

-cień Catrice C’monChameleon-tego cienia nie trzeba nikomu przedstawiać, rewelacyjny kameleon, tańszy odpowiednik MAC Club. Polecam każdemu i ostrzegam że błyskawicznie znika z szaf Catrice więc trzeba być czujnym;)

-paleta Sleek Au Naturel-paleta ideał dla mnie czyli miłośniczki beży i brązów.  Pigmentacja cieni jest niesamowita!
-masło The Body Shop Raspberry Body Butter-poza świetnym nawilżeniem skóry które to masełko zapewnia, straciłam głowę dla jego niesamowitego malinowego zapachu. Pachnie słodko, dokładnie tak jak świezo zebrane maliny. Co prawda cena maseł TBS jest zaporowa ale kiedyś na pewno do niego wrócę-głównie przez zapach, który po użyciu wypełnia całe otoczenie.

-balsam do ust Tisane- miałam bardzo suche usta z którym nie do końca radziły sobie zwykłe balsamy do ust, dlatego sięgnęłam po Tisane i jestem z niego bardzo zadowolona! Świetnie regeneruje usta i ładnie pachnie! Niestety aplikacja jest mało higieniczna.

-krem Ziaja Ulga dla skóry wrażliwej na dzień łagodzący podrażnienia SPF 20- wkońcu znalazłam krem który radzi sobie z moją wrazliwa skórą. Nie pachnie w ogóle, świetnie łagodzi podrażnienia. Jestem zachwycona i na pewno spróbuję innych kosmetyków z tej serii. Płyn micelarny już kupiłam.
Bardzo lubię książki Emily Giffin, czyta się je jednym tchem. Szczególnie serie o Rachel, która ukradła narzeczonego swojej przyjaciółce. Przeczytałam ją wieki temu, ale wróciłam do niej  zaraz po obejrzeniu ekranizacji pierwszej części-u nas pod tytułem „Pożyczony narzeczony”-i stwierdzam że chyba jak zwykle książka jest o niebo lepsza od filmu. Każdy kto przeczytał te dwie powieści ma swoją ulubioną-ja zdecydowanie wolę Coś pożyczonego. Polecam na jesienne wieczory! 

Ciesze się, że po drobnych problemach technicznych w końcu mogę wrócić do regularnego blogowania!

25 komentarzy:

  1. ja też bardzo polubiłam Au Naturel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie niezłe kosmetyki ;) pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na dniach powinnam mieć AN. Tak na nią wzdycham po wszystkich prezentacjach na blogach, że głowa mała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masło o malinowym zapachu? Tylko je zjeść! Hihi :) też lubię tylko taką jesień. Oby była jak najdłuzej z nami :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Giffin, bo przy jej książkach nie trzeba myśleć :)
    Kameleona muszę w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ten krem ulga nadaje się pod makijaż?

    OdpowiedzUsuń
  7. jesteś zadowolona z kremu ulga? spotkałam się z negatywnymi opiniami i się trochę zniechęciłam. zazdroszczę masła z body shop:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. @Paula: AN to świetna paleta:)

    @KajaMakefashion: Dziekuje!:)

    @Motylica: Hehe tez tak mialam zanim wpadla w moje rece:)

    @Katsuumi: Hehe TBS pachnie bardzo smakowicie wiec musze sie powstrzymywać;P

    @zoila: Kup koniecznie:D

    @vixen: Tak, ja go nakładam zawsze pod makijaż:)

    @Kamyczek: Bardzo!:) Naprawde dobry krem. bardzo dobrze nawilża:) Wydaje mi się że zrobię o nim szersza recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy dwóch wspólnych ulubieńców :) Też używam tego podkładu z Revlon! A jeśli chodzi o makijaż oka to bezapelacyjnie Sleek rządzi :) Codziennie coś innego można nią wyczarować na oczach!

    OdpowiedzUsuń
  10. o tak au naturel,chyba podbil serca wszystkich fanek makijazu :))
    glamourlovemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Peletka Sleeka mi się marzy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tisane to mój KWC :) całkowity hit!

    OdpowiedzUsuń
  13. oo superowa paletka Au Naturel ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. akurat dzisiaj kupiłam catrice'owego kameleona :)
    czekam na szerszą recenzję kremu ulga ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. czytalam "siedem lat pozniej" Giffin i jakos nie powalila mnie na lopatki, a pod koniec wrecz mnie zaczela meczyc.. moze skusze sie na te kieszonkowe wydania, bo sa tanie. Ale spodziewalam sie po niej czegos lepszego, zwlaszcza, ze slyszalam tyle ochow i achow ;)

    ta paletka mi sie tez marzy, nie mowiac juz o pieknym maselku, ktore spedza mi sen z powiek, a do ktorego nie mam dostepu ;( <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę o recenzję kremu Ulga :)
    U mnie w aptece jeszcze go nie ma, ale mam nadzieję, że się pojawi ta seria!
    Bardzo jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  17. zastanawiałam się właśnie nad zakupem tych książek, warto czasami sięgnąć po lżejszą litereturę..

    OdpowiedzUsuń
  18. przyjemny post:) książkę zaczełam czytać ale nie skończyłam wiec tej jesieni może mi sie uda;)

    zazdraszczam paletki sleek:) a teraz ide poszwędać się dalej na Twoim blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  19. kusi mnie ten podkład, lub colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię Photo Ready ,chyba muszę do niego wrócić

    OdpowiedzUsuń
  21. paletka ze sleeka coraz bardziej mnie zachwyca - muszę w końcu sobie sprawić swoją :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na Revlon czaję się i pewnie w koncu kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też się czaję na revlona, ale boję się, że to kolejny podkład, który będzie podkreślał moje suche skórki.:C

    OdpowiedzUsuń
  24. Podkład<33
    :***
    Zapraszam do siebie:
    jasicastyl.blogspot.com
    obserwujemy?
    Pisz jak chcesz!<33

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...