sobota, 30 lipca 2011

Ulubieńcy lipca

Pierwszy wakacyjny miesiąc już prawie za nami, zatem najwyższy czas na ulubieńców lipca!

-podkład Maybelline Fit Me! lekki, idealny na lato. Nie tworzy smug, pięknie stapia się ze skóra,

-cienie Maybelline Eye Studio Mocha Mirage-świetna pigmentacja i trwałość,

-eyeliner Catrice 010 Black Jack with Jack Black- niezastąpiony i w deszczu i podczas upałów. Nic go nie rusza!

-błyszczyk Revlon Coral Reef- w kolorze pomarańczowo-koralowym, idealnie współgra z opalenizną,

-szminka Maybelline Color Senstaional The Shine Coral Lustre - tego lata kompletnie oszalałam na punkcie odcienia koralowego! Ta szminka była po prostu koniecznym zakupem-piękny kolor i świetna konsystencja. Efekt na ustach-bardzo letni,

-cień MAC Brule-do tego czarny eyeliner+koralowe usta = makijaż idealny na lato. Pigmentacja i trwałość na 6.

-bronzer Estee Lauder Bronze Goddess Soft Shimmer Bronzer-uwielbiam ten bronzer! Nadaje skórze piękny połysk, podkreśla opaleniznę i zapewnia letni look.


Moim pielęgnacyjnym nr. 1 minionego miesiąca był krem Neutrogena SPF 45. Błyskawicznie się wchłania, nie zostawia białych smug ani tłustego filmu. Po użyciu skóra jest matowa.
Część z kosmetyków nie została jeszcze przeze mnie zrecenzowana na blogu (ale myślę że wkrótce do tego dojdzie!), także jeżeli coś Was szczególnie interesuje dajcie znać!

czwartek, 28 lipca 2011

Chaber


Zrobiłam mu mała kurację ze względu na jego wodnistość i muszę stwierdzić, że tusz nieco zgęstniał i lepiej maluje się nim kreski. Ale to jeszcze nie jest to. Zatem dziś powtórka-zostawię na kilka godzin nie dokręcone opakowanie.

Kosmetyki:
baza Virtual
cień Lancome Filigree
cień Inglot 393
cień MAC Brule
cień KOBO Caffe Latte
kredka Essence Almost Famous
eyeliner Chabrowy Wibo Różana LE
tusz Maybelline Colossal 

niedziela, 24 lipca 2011

Wibo Rózana LE Eyeliner Chabrowy

W poprzednim poście pochwaliłam się jak to spełniłam swoje marzenie dotyczące koralowej szminki na lato. Ale to nie była jedyna letnia zachcianka! 

Obiektem pożądania nr. 2 był eyeliner w odcieniu chabrowym/electric blue. 
Dlatego, gdy oczywiście przypadkiem przechodziłam w Rossmannie obok szaf z kolorówka i zobaczyłam nowa różaną limitowankę Wibo, a w niej eyeliner w odcieniu chabrowym w cenie ok 8zł stwierdziłam, że czas spróbować chabrowego eyelinera!

Testowałam go kilka, dni dlatego w tym poście tylko wstępna recenzja-póki te eyelinery są dostępne, bo to w końcu LE.
Pomysł na opakowanie nie był zły, niestety wykonanie jest już kiepskie. Zakrętka z pędzelkiem wygląda jakby byłą od innego eyelinera. Ma inny kolor niż zbiorniczek z tuszem-plastikowa różyczka z metalicznym połyskiem. A napis Wibo po kilku odkręceniach tuszu zaczyna się ścierać z zakrętki.
Miałam nadzieje, że pędzelek będzie taki sam w jak stałej ofercie Wibo. Niestety, wydaje mi się że jest nieco inny-mniej elastyczny i tępy. Ale to może tylko moje wrażenie, albo taki egzemplarz. W każdym bądź razie lepiej maluje mi się klasycznym eyelinerem Wibo. 

Kolor eyelinera jest boski. piękny chabrowy kolor. Ideał na lato.
Niestety, tusz jest bardzo wodnisty, ciężko namalować kreskę bez prześwitów.
Z trwałością nie ma problemów-kreska bez poprawek przetrwałą cały dzień.
Podsumowując: Kolor bomba-konsystencja już nie. Próbuje jednak z tym zawalczyć-zostawiłam dziś niedokręcone opakowanie, może tusz troszkę zgęstnieje. Jeżeli ktoś chce sprawdzić za mała cenę czy mu taki kolor na powiece pasuję-można zaryzykować i go kupić. Ja nie wiem czy kupiłabym go ponownie. Poczekamy, zobaczymy czy zgęstnieje. Wkrótce dam znać jak się sprawuje-czy pomogła mu moja dzisiejsza kuracja- i oczywiście wrzucę jakiś makijaż z nim w roli głównej! 

czwartek, 21 lipca 2011

Maybelline Color Sensational The Shine Coral Lustre

Bardzo lubię szminki Maybelline.
Pomadki Color Sensational były już opisywane przeze mnie na przykładzie odcienia Choco Cream. 
Chętnie zaopatrzyłam się w inny kolor z nowej serii The Shine. Koralowy odcień szminki to to czego potrzebowałam na lato. 
Opakowanie szminki różni się od pozostałych z serii Color Sensational kolorem zatyczki, która jest z przezroczystego srebrno-fioletowego plastiku. Dodatkowo mieni się na niej połyskujący tygrysi (?) wzorek. Mówiąc krótko-fikuśne opakowanie.
Wybrałam odcień Coral Lustre.
Pomadka ma bardzo przyjemną, nieco żelową konsystencję, podobną trochę do szminek Water Shine.
Jest półprzezroczysta z małymi drobinkami. Drobinki na szczęście nie roznoszą się po całej twarzy co czasami zdarzało mi sie w przypadku podobnych szminek. Pomadka jest półprzezroczysta. więc żeby uzyskac mocny efekt na ustach trzeba sie trochę namachać. Mnie to akurat cieszy, bo mogę stopniować moc koloru jaki chce uzyskać na ustach.
Pomadka rozprowadza się świetnie i pięknie połyskuje na ustach-podobny efekt jak po pomalowaniu ich błyszczykiem.  
Co ciekawe, The Shine lepiej pielęgnuje usta niż szminki z klasycznej serii Colour Sensational. 
Niestety, jej minusem jest trwałość.
Kolor to połączenie pomarańczu i czerwieni-odcień jasny koralowy. Moim zdaniem odcień idealny na lato.

Podsumowując: Szminka bardzo dobrej jakości w pięknym, modnym kolorze. Niestety, nie wiem czy ten odcień jest dostępny w Polsce (został kupiony za granicą) być może jest w naszych drogeriach, ale np. pod inna nazwą.

Odcień szminki jest trudny do uchycenia na zdjęciu (zdjęcie sztyftu oddaje najlepiej jej prawdziwą barwę). Rzeczywisty kolor na ustach jest bardziej czerwony i o wiele mocniej nasycony.

wtorek, 19 lipca 2011

Egzotycznie

Powracam stęskniona po dość długiej wakacyjnej nieobecności. 
Teraz czeka mnie nadrabianie blogowych zaległości. 

Wrzucam szybki letni makijaż, który kojarzy mi się bardzo wakacyjnie.
Ot, taki prostak :P
Jest to raczej dzienniak, ale można go troszkę podkręcić i zrobić z niego look niezły na wieczorną, letnią imprezę.

Kosmetyki:
-baza KOBO
-cień MAC Brule
-cień Inglot 110 AMC Shine
-cień KOBO Pale Peach
-cień Inglot 439 Pearl
-cień Inglot 428 Pearl
-eyeliner WIbo + eyeliner Catrice
-tusz Maybelline Colossal

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...