sobota, 29 października 2011

Sreberko

Szybki makijaż w srebrzystych kolorach.
Idealny do nieco szarej pogody za oknem.

Spróbowałam dziś narysować nieco bardziej płaską kreskę zaczynająca się w połowie powieki, jednak przyglądając się oku stwierdziłam, że pozostanę przy moich poprzednich kreskach.

Kosmetyki:
-baza KOBO
-cień Inglot 393 Pearl
-cień Inglot 420
-cień Lancome Filigree
-eyeliner Wibo
-tusz Maybelline Colossal 100% Black


czwartek, 27 października 2011

CoverGirl LashBlast Volume Blasting Mascara

O tuszu do rzęs CoverGirl LashBlast Volume krążyły i chyba nadal krążą legendy na YT i blogach. Szczególnie na tych zagranicznych, bo ta marka w Polsce niestety nie jest dostępna.
Ale z tego co wiem CoverGirl należy do koncernu Max Factor i na moje oko tusze Mastrepiece to właśnie LashBlast!
Masterpiecie nigdy nie miałam ale szczoteczka i ogólny design jest do złudzenia podobny do CG!
Tusz opakowany jest w przezroczysty plastik przez który możemy zobaczyć szczoteczkę tuszu i mieć pewność , że nikt nie otwierał wcześniej kosmetyku. Świetny patent.
Sam tusz ma opakowanie z matowego pomarańczowego plastiku. Jest bardzo proste. Świetnie  leży w dłoni.
Szczoteczka jest silikonowa, nigdy nie miałam z takimi szczoteczkami kontaktu ale musze powiedzieć, że ta sprawuje się bardzo dobrze. Ładnie rozdziela, rozczesuje rzęsy i świetnie nanosi tusz.
Konsystencja tuszu jest dla mnie i moich rzęs idealna!
Prawie z każdym tuszem mam tak, że po otwarciu musi nieco zgęstnieć żeby w pełni mnie zadowolić i nie robić tzw. owadzich nóżek z rzęs. A LashBlast od razu po otwarciu ma idealną konsystencję.
Rzęsy po jego użyciu są bardzo gęste, długie, pięknie pogrubione i wywinięte. Nie skleja rzęs. Efekt bardzo mi się podoba!
W ogóle się nie kruszy, jest trwały,  a demakijaż jest bardzo szybki.
Użyłam go m. in. w makijażu Katherine:
Podsumowując: Jeżeli ktoś ma okazję go wypróbować to myślę że naprawdę warto! Jak dla mnie to świetny tusz który bardzo w niewielkim stopniu, wręcz minimalnie ustępuje mojemu ideałowi czyli Maybelline Volum’ Express Turbo Boost.  LashBlast można kupić na allegro i Ebay, cean to 7$.


wtorek, 25 października 2011

Jak pachnie jesień?

Kiedy tylko robi się chłodniej i bardziej szaro na zewnątrz, uwielbiam siedzenie w domu pod kocem, z książką i gorącą herbatą. Do tego zestawu uwielbiam dorzucać jakiś rozgrzewający zapach. 

Niestety, nie trafiłam jeszcze na taką świeczkę zapachową, która po zapaleniu oddaje naprawdę piękny i intensywny zapach. Dlatego też postanowiłam kupić w sklepie Flo kominek do olejków zapachowych (9zł). Do pary od razu porwałam olejek o zapachu waniliowym. Jednak rozglądając się po internecie  natrafiłam na woski zapachowe Yankee Candle. Zaryzykowałam i zdecydowałam się na zakup trzech.




Mój wybór padł na Home Sweet Home (Kochany dom), Vanilla Cupcake (Waniliowa babeczka), Midnight Jasmine (Jaśmin o północy). Każdy wosk - 6zł.


Paczka z woskami pachniała niesamowicie! Po otwarciu byłam nieco zaskoczona, bo myślałam, że te woski będą troszkę większe!

Ogromnie podoba mi się to że te woski mają naturalne ekstrakty, olejki zapachowe.

Woski umieszcza się w miseczce kominka zapachowego, a pod nią zapala się bezzapachowy podgrzewacz.

Zapachy można mieszać ze sobą, odłamując kawałki wosków i wrzucając je do miseczki kominka.


Midnight Jasmine- pachnie dokładnie tak samo jak kwiaty jaśminu, czyli świeżo, kwiatowo.


Vanilla Cupcake-słodki zapach, jak po upieczeniu babeczek z kremem. Można wyczuć biszkopt, krem waniliowy, karmel. Bardzo smakowity aromat!


Home Sweet Home-zapach łączący aromat świeżo upieczonych, jeszcze ciepłych ciasteczek, herbaty, wanilii, cynamonu, skórki pomarańczowej. Nieco świąteczny zapach-mój zdecydowany faworyt!



Jestem zachwycona woskami Yankee Candle! 

Po zapaleniu pachną bardzo intensywnie (przez 8h) i co bardzo ważne-niesztucznie! Nawet po zastygnięciu delikatny zapach unosi się w domu. Super!



A teraz bubel...

...czyli olejek kupiony do pary do kominka. Zapach jest wyczuwalny po odpaleniu kominka, ale jest mniej intensywny niż woski YC. A co najgorsze ten olejek w ogóle nie pachnie wanilią tylko tanim mydłem... 
Jako fanka wanilii-nie polecam!

Jestem bardzo ciekawa jak pachnie Wasza jesień!

piątek, 21 października 2011

Moje pierwsze ROZDANIE! ZAMKNIĘTE

 ZAMKNIĘTE
Liczba moich obserwatorów wynosi już 430!


Jestem ogromnie wdzięczna i bardzo zaskoczona zainteresowaniem jakim cieszy się mój blog-kompletnie się tego nie spodziewałam zaczynając przygodę z blogowaniem.

Dlatego też postanowiłam zorganizować moje pierwsze rozdanie na blogu! 
Jest to mały miks rzeczy napoczętych i zupełnie nowych, mam nadzieję, 
że ta mieszanka się Wam spodoba!

 Lakier Hean nr. 606-użyty tylko raz
Essence Cirrcus Confetti-również użyty tylko raz
Podwójne cienie Essence z LE 50's girls reloaded 03 Come On Board Captain!- nowe
Róż Maybelline Fit Me! w odcieniu Medium Coral - otwarty przez przypadek, nieużywany-okazało się że mam już dokładnie ten sam róż w swojej kosmetyczce
Błyszczyk Essence Sweet Strawberry - oczywiście nowy
Jako, że jestem ogromną fanka mydełek naturalnych z Lawendowej Farmy, dorzucam 3 małe próbki do przetestowania na sobie! :)

Zasady:
Musisz:
-być publicznym obserwatorem mojego bloga oraz zostawić komentarz zgłoszeniowy pod tym postem, w którym będzie: nick pod którym obserwujesz mojego bloga oraz adres mailowy (1 los)

Możesz (dodatkowe losy):
-umieszczenie mojego bloga w blogrollu (+1 los)-bardzo proszę o link do Twojego bloga
-umieszczenie notki/wzmianki na Twoim blogu na temat mojego rozdania wraz z linkiem i zdjęciem (+1 los)-proszę podaj link do tej wzmianki.

Rozdanie trwa do 10 listopada 2011-dzień później postaram się podać zwycięzce losowania!
Przykro mi, ale nie wysyłam poza granice Polski :( 
Powodzenia!!! 

środa, 19 października 2011

Step By Step: Nude Eye Make Up


Jednym z trendów makijażowych tegorocznej jesieni są usta w mocnych, nasyconych barwach-fioletach, czerwieniach, różach. 
 Źródło zdjęcia: www.daxoz.com
Warto pamiętać, że na co dzień ważne jest zrównoważenie mocnego koloru ust delikatnym makijażem oka.

Makijaż nude jest do tego celu stworzony!

Jest prosty w wykonaniu, nadaje się zarówno do zrównoważenia wspomnianego ostrego koloru ust, ale także do szkoły i w podobnych sytuacjach kiedy makijaż powinien być niewidocznych.
Najważniejsze w makijażu nude jest podkreślenia naturalnego piękna (w tym wypadku oka), wydobycie koloru tęczówki, nadanie głębi spojrzeniu, powiększenie oczu. Wszystko to można uzyskać  przy pomocy beży i brązów.
Do tego typu makijażu idealna jest paletka Sleek Au Naturel.
W tym makijażu postanowiłam nie dodawać jaskółki na końcu kreski zrobionej eyelinerem, ale nie ukrywam, że mi jej tam brakuje!
Można także dodać troszkę bieli na dolną linię wodną oraz czerni na górną.
Kosmetyki:
-baza KOBO
-cienie z palety Sleek Au Naturel
-eyeliner Wibo
-tusz CoverGirl Lash Blast
Na przygotowaną powiekę (baza KOBO) nakładam cielisty cień Cappuccino z paletki Sleek AN
Pod łukiem brwiowym i w wewnętrznym kąciku nakładam perłowy, rozświetlający cień Taupe
Pędzlem do rozcierania nakładam delikatnie cień Moss w zewnętrznym kąciku oka
Pędzlem do blendowania nakładam ciemno brązowy cień Bark nad nałożonym wcześniej cieniem Moss po krzywiźnie załamania powieki i delikatnie rozcieram te dwa kolory.
Rysuję cienką kreskę eyelinerem jak najbliżej rzęs, skośnym pędzelkiem rysuję delikatną linię na połowie dolnej powieki za pomocą cienia Bark, tuszuję rzęsy i gotowe!

poniedziałek, 17 października 2011

Eveline Colour Instant Fast Dry & Long Lasting 421

Jesienią uwielbiam lakiery w kolorach wrzosopochodnych, czyli połączenie różu i fioletu. 

Dlatego kiedy podczas wyprawy do Biedronki podczas słynnych i historycznych już Dni Urody wypatrzyłam lakier Eveline w fioletowym kolorze, oczywiste było dla mnie, że musi być mój!
Kolor jest taki jaki chciałam, czyli miks różu i fioletu. Piękny!
Na opakowaniu zamieszczono informację, że to idealny letni kolor... No cóż...

Podczas nakładania pierwszej warstwy lakier sprawia wrażenie nieco wodnistego, ale dwie warstwy zdecydowanie wystarczą do osiągnięcia jednolitego koloru.

Producent obiecuje szybkie wysychanie-prawda, długotrwałość-nie jest źle, lakiery wytrzymuje ok. 5 dni.
 
Jestem na tak! To mój idealny jesienny kolor.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...