środa, 30 listopada 2011

Ulubieńcy listopada


I znowu kolejny miesiąc za nami!

Jesień zmierza ku końcowi, robi się co raz chłodniej – zimę czuć już powietrzu!
W tym miesiącu udało mi się upolować kilka perełek wśród kosmetyków do pielęgnacji.
Pomadka Alterra – rewelacja za ok. 5zł. Wielkie brawa za skład, konsystencję i to jak świetnie współpracuje z kolorowymi pomadkami. Świetnie chroni usta, pomaga zapobiegać suchym skórkom. Dla mnie to dużo-mam raczej wymagające usta. Nie rozstaje się z nią!

Hydrolat z nasion słodkich migdałów z ZSK - mogłoby się wydawać zwykła woda, a jednak stosowana w atomizerze na oczyszczoną skórę rano i wieczorem pięknie ja nawilża i pozostawia aksamitnie gładka. Bomba! Na pewno  kupię kolejną buteleczkę. 10,90zł

Eveline Krem-maska do paznokci 5w1 z kozim mlekiem -  zobaczyłam go w Rossmannie i stwierdziłam że zaryzykuję. Nie żałuję! Wchłania się błyskawicznie, cudownie nawilża i wygładza moje naprawdę bardzo suche dłonie. Nie pozostawia lepkiej warstewki na skórze. Do tego bardzo przyjemnie pachnie. Na pewno kupię go przy następnej wizycie  w Rossmannie! 5zł.

Lirene Body Arabica Cafe Mocha -  myślałam że nie znajdę czegoś lepszego od Dove Summer Glow, a tuniespodzianka! Rewelacyjny balsam brązujący, nie postawia smug, nawilż , ładnie pachnie i co najważniejsze tworzy śliczną, naturalną opaleniznę. Kupiony w promocji za 9,99zł
Pomadka Lancome w Color Designe Lip „It” Girl – bardziej złoty  i droższy odpowiednik Rimmel Airy Fairy. Idealna do codziennego makijażu, ładnie rozświetla twarz.

Mollon Praline Coffee – piękna mleczna czekolada.

Revlon PhotoReady – tu nie będę się rozpisywać,  bo to mój ostatnio stały ulubieniec wśród podkładów. Uwielbiam go!

Vipera nr. 18- stare złoto, idealny cień na cała powiekę +  kreska  eyelinerem = szybki dzienny makijaż.

Physisians Formula Happy Booster -  ostatnio polubiłam bardziej niż zwykle różowe policzki, a to jest mój aktualny ulubieniec w tej dziedzinie.

Astor Perfect Stay Rosewood Blush – piękny fioletoworóżowy flamaster do ust. Idealny pod błyszczyk lub pomadkę Alterra .  Lubię takie kolory jesienią i zimą.
W tym miesiącu wśród książek czytanych i przeglądanych przeze mnie królowała Nigella Lawson i jej Jak być domowa boginią. Nigelle uwielbiam, a tą książkę zawsze chciałam mieć w swoim zbiorze.

Książka w sam raz dla kochających ciasta, ciasteczka, torty i tego typu wypieki. Są też m. in. przepisy na chleby i bułeczki. Jest napisana świetnym językiem i  ma piękne zdjęcia.  Muffinki czekoladowo wiśniowe wyszły przepyszne, aktualnie szykuję się do pieczenia tortu bostońskiego i pierniczków na choinkę.
Jednym słowem rewelacja!

Czaję się jeszcze na książkę Nigelli Kuchnia i Sophie Dahl. Uwielbiam książki kucharskie!

poniedziałek, 28 listopada 2011

90210 Naomi Clark - roztarta kreska


Oglądając serial 90210 zauważyłam ciekawy pomysł na kreskę u naczelnej kusicielki i podrywaczki tego serialu czyli Naomi Clark.

Chodzi mi o bardzo prosty, niemal minimalistyczny makijaż oka: kreska zakończona ostro nad zewnętrznym kącikiem, a jednocześnie zamglona, roztarta nad rzęsami.

 Mimo że nie jest to nie jest nic odkrywczego ani specjalnego to ogromnie mi się to spodobało, oko jest ładnie rozświetlone  i wygląda nieco inaczej niż z eyelinerową kreską na powiece.
 Zdjęcie pochodzi ze strony www.examiner.com
 
 Co więcej trochę łatwiej poprowadzić linię cieniem (poza tym łatwiej nanieść poprawki) niż eyelinerem więc dla początkujących kreślarzy kresek w sam raz. Cała tajemnica polega na rysowaniu kreski czarnym cieniem, a następnie delikatnym roztarciu kreski przy lini rzęs tworząc mgiełkę czarnego koloru.

Kosmetyki:
Baza Hean
Cień Inglot 393 Pearl
Cień MAC Brule
Cień  z paletki Sleek Au Natural jako eyeliner
Tusz Yves Rocher
Kredka Essence Almost Famous (dolna linia wodna)

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...