czwartek, 5 stycznia 2012

Inglot 407 Pearl

Bardzo lubię brzoskwiniowe i złote cienie do powiek.
A cień łączący te dwa kolory, staje się automatycznie moim ulubieńcem. 
Dlatego też, gdy tylko zobaczyłam cień Inglot 407 Pearl wiedziałam, że mój zbiorek cieni na pewno się powiększy!
Zakup Inglota 407 Pearl chodził za mną już od dawna, ale jakoś ostatnio nie było mi po drodze do salonu firmowego tej marki.
Myślę, że powodem tego było także to, że od kilku miesięcy starałam się wdrażać w życie projekt denko, a wiadomo, że odwiedzenie salonu Inglota jest niebezpieczne – za dużo jest tam kuszących rzeczy;  przede wszystkim cieni i róży.
407 Pearl - jak już wspomniałam - to połączenie pięknego, ciepłego brzoskwiniowego ocienia ze złotym połyskiem. W zależności od kata padania światła jest bardziej złoty bądź bardziej brzoskwiniowy. Tworzy piękna taflę koloru na oku.  Jest cudowny, staje się powolutku moim ulubieńcem!

Świetnie komponuje się z różami, brązami i fioletami! Można z nim wyczarować przeróżne makijaże.
Pigmentacja i jakość – jak to w przypadku wszystkich cieni Inglot – rewelacja.
 
Wkrótce wrzucę makijaż, w którym główną rolę gra ten cień.

33 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor! Ja również lubię takie niedookreślone odcienie i również omijam Inglota z daleka, bo boję się, że jak już wejdę i zacznę się przyglądać, to przepadnę i przepuszczę wszelkie oszczędności ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest piękny!!! też lubię takie odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje mi się, że jest to odpowiednik cienia z Mac expensive pink, ale nie jestem pewna:) bynajmniej sa bardzo podobne:)
    jeżeli masz ochotę za zapraszam do wzięcia udziału w moim rozdaniu:)
    pacyfikatorka.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten kolorek, jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, nie kolejny Inglot ląduje na liście

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejaaa... jaki cudowny kolor!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor jest śliczny... ciekawe, z czym go zestawisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku jaki piękny!!!! Aż żałuję, że pomarańcze to nie moje kolory...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny cień który muszę kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. o nieee... już wiem jaki cień kupię następnym razem! perłowe Ingloty są świetne (za resztą wykończeń nie przepadam):)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo ładny, trochę rudy/miedziany :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Numerek zapisuję i z pewnością go kupię przy nastepnej wizycie do Inglota!

    H.

    OdpowiedzUsuń
  13. przez Ciebie lecę do Inglota... musze go mieć! :O

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio coraz bardziej 'choruję' na Inglota... Ale jestem na świeżo po zakupieniu 2 paletek Sleeka i obiecałam sobie nie kupować cieni przez MINIMUM 3 miesiące, a najlepiej przez pół roku, bo mam tego całe multum... Ale ten jest czarujący!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam go jakiś czas temu... PRZECUDOWNY kolor! Jedno wielkie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  16. O nieeeee! On jest wręcz cudowny :)!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie kolory,piękny!

    OdpowiedzUsuń
  18. ładniutki, faktycznie takie eleganckie połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie odcienie, więc cień jak najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny odcień! Zgadzam się, wyprawy do Inglota są niebezpieczne...

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie się ogarnęłam, że prawie identyczny cień mam w paletce sleeka " paraguaya". To nawet lepiej,bo oczywiście poleciałabym do inglota i kupiła kolejny podobny:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam ten cień - rzeczywiście bardzo ładnie się mieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja rowniez jestem jego posiadaczka;) genialny ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...