wtorek, 28 sierpnia 2012

DAX Sun: Kokosowy olejek SPF 6 & Balsam do opalania SPF 10

Kosmetyki Dax Sun znam i używam od dawna, ja i moi bliscy, dlatego bardzo chętnie przyłączyłam się do akcji Opalaj się bezpiecznie i rozpoczęłam testowanie dwóch nadesłanych mi do recenzji kosmetyków: Balsamu SPF 10 i Olejku SPF 6.
Balsamy do opalania Dax znam nie od dziś. Jednakże, zawsze stosowałam wyższe filtry niż 10. 
Balsam zamknięty jest w plastikowej butli z bardzo wygodnym zamknięciem:
Wystarczy lekko przekręcić i nacisnąć aby zadozowała się odpowiednia ilość kremu. Brak zakrętki jest bardzo wygodny na plaży jak i bezpieczny podczas transportu tubki w torbie-nic się nie wyleje. 
Krem ma konsystencje klasycznego balsamu do ciała, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania, nie bieli. Pachnie niesamowicie: budyniem waniliowym. 
Bardzo dobrze chroni przed poparzeniami słonecznymi i pozwala uzyskać równą opaleniznę i o to chodzi! 
I co bardzo ważne dla mojej suchej skóry-doskonale ją nawilża i wygładza. 
Dobrze, że zrobiłam zdjęcia tego olejku przed używaniem! Dlatego, że zużyłam go już bardzo dużo!
Jest moim absolutnym ulubieńcem z tego duetu przesłanego do testów.
Olejek znajduje się w przezroczystej butelce z atomizerem.
Bałam się troszkę dwóch rzeczy: po pierwsze drobinek-żeby nie były nachalnym brokatem, a po drugie dozowania-aby było w postaci mgiełki a nie skoncentrowanego w jednym miejscu strumienia olejku. Na szczęście moje obawy zupełnie się nie sprawdziły!
Olejek aplikuje się łatwo na skórę w postaci roziskrzonej mgiełki. Drobinki przepięknie wyglądają na skórze! Przede wszystkim na ramionach, dekolcie i nogach nawet na co dzień, nie tylko na plaży. Złoty pyłek nadaje tzw. efekt glow
Olejek fantastycznie pielęgnuję skórę, pozostawia ją niesamowicie gładką i odżywioną. I pachnącą! Bo podobnie jak balsam olejek ma fenomenalny zapach.
Co prawda filtr 6 jest niski, jednakże chroni skórę skutecznie. Używałam go także w taki sposób jak wspomniałam wcześniej: jako specyfik do rozświetlania opalonej skóry dekoltu, ramion i nóg podczas wyjść, na letnie imprezy. Rewelacja. 

Podsumowując: Polecam gorąco kosmetyki z serii Dax Sun, ja jestem im wierna od lat. Dla mnie zdecydowanym faworytem jest olejek nadający skórze iskrzącego efektu. Balsam jest bardziej klasyczną, ale skuteczną formą ochrony przeciwsłonecznej.
Podkreślam także, że fakt, iż zestaw kosmetyków otrzymałam do testów od firmy Dax Cosmetics bezpłatnie nie ma absolutnie wpływu na moją ocenę kosmetyku. Traktuję go jak produkt kupiony przeze mnie.

Dziękuję firmie Dax Cosmetics  za możliwość przetestowania ich produktów!  

Znacie kosmetyki Dax Sun? 


13 komentarzy:

  1. Lubię kosmetyki Dax Sun, ale te które pokazujesz raczej nie przypadłyby mi do gustu, bo używam kremów SPF 50 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ten balsam do opalania z dax'a - był całkiem okej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygrałam niedawno balsam do opalania z Dax, ale w tym roku to ja już go raczej nie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może wrzesien bedzie ładny ;)

      Usuń
  4. mi się trafił krem do twarzy i balsam do ciała. obydwa SPF50 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie trafiły niższe faktory bo mam ciemną karnację ;) ale 50 na twarz-super sprawa ;)

      Usuń
  5. Dobrze ze ja jestem z tych przymusowych bladziochow i jedynym 'slonecznym' produktem jaki musze kupowac to filtr 50 :D

    Gdybym miala wydawac pieniazki jeszcze na kosmetyki do opalania, zle bym skonczyla :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam fakt, że olejek ma kokosowy zapach już zachęca mnie do kupna. Dodatkowo - uwielbiam drobinki w balsamach czy mgiełkach - przepięknie rozświetlają skórę.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kokosowego olejku używałam rok temu w wakacje. Miał świetny zapach i przyjemnie się go używało, ładnie wyglądał na skórze :) Miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam nocną wersje tego kremiku AA Wrażliwa Natura dla mnie to bubel

    OdpowiedzUsuń
  9. W ten olejek na pewno zaopatrzę się na przyszły rok :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...