środa, 5 grudnia 2012

Jak się pozbyć cellulitu? Oraz kilka słów o nowej płycie Shape: Trening z gwiazdami Ewy Chodakowskiej

Cellulit prześladuje niestety większość z nas. 
Walka z nim jest ciężka, bo przeciwnik jest wymagający i podstępny!

Nie jestem specjalistką, ale zawzięłam się i od ponad miesiąca walczę z nim na kilka frontach: masażami, kosmetykami, dietą, a przede wszystkim ćwiczeniami. Co nieco wspominałam o tym w ulubieńcach listopada.
Mam nadzieję, że nie będzie to słomiany zapał.
Drapaki:
W walce z cellulitem niezbędne są masaże, które poprawiają krążenie i wygładzają skórę. Oczywiście, należy uważać z masażami przy delikatnych naczynkach!

Obecnie stosuję dwa drapaki:
Okrągła szczotka Rossmann z wypustkami  - towarzyszy mi już chwilę, jednak zwykle byłam niesystematyczna w jej stosowaniu. Ale od miesiąca stosuję ją codziennie wieczorem podczas kąpieli. Masuję nogi od kostek okrężnymi ruchami. Fantastycznie peelinguje i wygładza. Skóra już po tygodniu używania zyskuje zdrowy koloryt i jest o wiele jędrniejsza. 
Gąbka Syrena - chyba najsłynniejszy drapak do walki z cellulitem. Zapewnia bardzo mocny masaż! Ma dwie powierzchnie różniące się ostrością. Rewelacyjnie wygładza i poprawia krążenie. I podobnie jak w przypadku szczotki, skóra po regularnym używaniu odzyskuje zdrowy koloryt, jest bardzo jędrna! 
Myślę, że jest skuteczniejsza niż szczotka, ale stosuję je na przemiennie, żeby nie przyzywczajać skóry do jednego rodzaju masażu.Rewelacja za 3,50 zł
Kosmetyki:
Uważam, że kremy i balsamy nie pomogą naprawdę w 100%  bez ćwiczeń i diety. Nie ma cudów!
Aktualnie używam:
Eveline Slim Extreme 3D: Superskoncentrowane serum antycellulit Przeciw nawrotom cellulitu - balsamy abtycellulitowe Eveline znam już od dawna. Lubię je, dlatego przy okazji promocji w Rossmannie zaopatrzyłam się w wielką butle Superskoncentrowanego serum antycellulitowego. Używam go zawsze po kąpieli, po masażu szczotką lub Syrenką. Czuję wtedy naprawdę mocne chłodzenie! Skóra po jego używaniu jest przyjemnie napięta i gładka. Na razie nie będę oceniać jego działania antycellulitowego, dam mu czas!
ZSK Macerat z morsztynu pęcherzykowatego - stosuje go mieszając z serum Eveline. Skusiłam się na niego, z powodu jego działania antycellulitowego, chciałam dodać jeszcze większego "kopa" skórze.
Według ZSK : Macerat z fucusa w oleju słonecznikowym o działaniu antycellulitowym, regenerującym, rewitalizującym. Macerat polecany jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, do produkcji kosmetyków antycelulitowych, antyaging, ujędrniających. (...) Zawarte w ekstrakcie polifenole charakteryzują się działaniem przeciwrodnikowym - antyoksydacyjnym. Fukoidyna i laminaryna poprawiają mikro-krążenie krwi, ułatwiają przemianę materii (przyśpieszają spalanie tłuszczy). więcej na stronie ZSK
Kosztuje niedużo, jest wydajny, więc nie szkodzi zaryzykować.
Jeżeli chodzi o dietę, to przede wszystkim piję dużo wody, staram się jeść bardzo dużo warzyw i owoców (uwielbiam!), potrawy głownie gotować, mniej smażyć, wcinam razowe pieczywo i makarony. 
Wiadomo, zdarzają mi się żywieniowe wyskoki. Nie jestem ideałem!

Poza tym piję sporo zielonej herbaty
Ma mnóstwo zalet, ale przede wszystkim pomaga spalać tłuszczyk, wypłukuje toksyny, zmniejsza ryzyko choroby nowotworowej oraz serca, poprawia procesy trawienne. 
Poza tym jest pyszna! Wiem, że wielu osobom kompletnie nie smakuje, ale uwierzcie mi - po pewnym czasie docenia się jej smak.

Mam po niej mnóstwo energii! Moja ulubiona to wersja z płatkami jaśminu i wiśni. 


Na koniec najważniejsza kwestia w walce z cellulitem: ruch
Mam w planach jogging, ale troszkę przerażają mnie oblodzone chodniki i temperatura... Ale kto wie, może się zdecyduję rozpocząć bieganie w zimie?
Na razie ćwiczę w domu z Ewą Chodakowską.

Do grudniowego numeru magazynu Shape dołączona jest płyta z nowym programem ćwiczeń Ewy Chodakowskiej: Trening z gwiazdami. 

Ćwiczę Skalpel i Turbo od miesiąca o czym również wspomniałam w ostatnich ulubieńcach miesiąca
Jestem ogromnie wdzięczna Ewie za to, że jak nikt tak mocno zmotywowała mnie do ćwiczeń, dała kopa i zwlekła z kanapy! Nikomu wcześniej się to nie udało.
Jestem na świeżo po wykonaniu ćwiczeń z nowej płyty Trening z gwiazdami.

Jeszcze zanim numer z płytą pojawił się w kiosku, można było czytać rozmaite komentarze na temat udziału trzech gwiazd telewizji na tej płycie. Sama nie wiedziałam co o tym myśleć, bo byłam przyzwyczajona do ćwiczenia z Ewą sam na sam - ale już po pierwszym podejściu jestem bardzo zadowolona! Obecność "osób trzecich" zupełnie nie przeszkadza, wręcz jest miłym urozmaiceniem po 3 poprzednich częściach.
Cały program podzielony jest na 3 treningi. 
Można wykonywać je osobno - powtarzając trzykrotnie dany segment, lub wykonywać wszystkie trzy po kolei. Dowolny mix! Bardzo mi się to podoba.
Ja zdecydowałam się na drugą wersję, czyli całość za jednym zamachem.

Pierwszy trening z Olą Szwed ma poprawić naszą koordynację ruchową, równowagę oraz modelować nogi. Jest bardzo przyjemny! i jest dobrym wstępem do drugiej części!

Następna część to szok trening, wyszczuplający i spalający mnóstwo kalorii z Beatą Sadowską. 
Niby to tylko kolejne 15 minut, a  daje porządny i naprawdę mocny wycisk! Jest bardzo intensywny i szczerze podziwiam osoby, które mogą powtarzać tą serię ćwiczeń trzykrotnie. I rozumiem opadnięcie ze zmęczenia na matę Beaty po zakończeniu tej części ćwiczeń.

Ostatnie 15 minut spędzamy na treningu z Karoliną Malinowską. Są to ćwiczenia ukierunkowane głównie na wzmacnianie mięśni brzucha i pleców. Świetny uspokajacz po poprzednim szok-wycisku z Beatą. Są to świetne ćwiczenia na kręgosłup, o którym czasami zapominamy podczas ćwiczeń.



A jakie są Wasze sposoby walki z cellulitem?
Ćwiczycie z nowym programem Ewy Chodakowskiej z grudniowego Shape'a?

I pamiętajcie!  Istnieje podobno coś takiego jak tzw. zasada 21 dni; wystarczy, gdy robimy coś przez 3 tygodnie, a wejdzie nam to w nawyk. 
Warto spróbować!

18 komentarzy:

  1. Syrena to mój totalny must-have, od lat jej używam :) Poza tym zgadzam się ze wszystkimi Twoimi radami :)
    Płytkę Ewy mam, ale jeszcze nie ćwiczyłam, ostatnio na wszystko brakuje mi czasu... Z chęcią jednak wrócę do jej treningów, kiedy tylko czas pozwoli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! :)

      Niestety, czasami brakuje czasu na treningi:( Nie znoszę tego!

      Usuń
  2. Ja używam gąbki z Biedronki, kosztuje niecałą złotówkę i też ma jedną stronę do masażu. Jakichś antycellulitowych balsamów również (głównie Lirene lub Eveline), ale wiadomo same nic nie dadzą, podobnie jak picie zielonej herbaty :D Więc muszę lecieć do kiosku po tego Shape'a i poćwiczyć z Beatą Sadowską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie biedronkowa gąbka jest za mało ostra ;) Ale również ją lubię :)

      Polecam, płyta świetna :)

      Usuń
  3. Syrena to moja ulubiona gąbka :)
    A treningi Ewy są fajne, choc ja póki co tylko Skalpel "męczę". Ciekawe kiedy sie zbiorę w sobie i zrobie podejscie do Killera xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Killer na razie średnio mi pasuję, wolę Turbo ;)

      Usuń
  4. Ja już też zdążyłam wypróbować najnowszy trening "TzG". Bardzo mi się spodobał, coś pomiędzy skalpelem a killerem.

    OdpowiedzUsuń
  5. gąbkę też mam ale dla mnie troszkę za ostra, serum z Eveline polubiłam i chyba skuszę się na koleją tubkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zdążyłam kupić tej płytki, trochę żałuję, ale może niedługo ktoś się zlituje i znajdę to na YT :)
    Ewka jest super!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj oglądałam Shape'a w kiosku i zastanawiałam się czy kupić. Kupić! Zrobię coś dla siebie i jutro pobiegnę do sklepu po magazyn z płytą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gąbka z Syreny jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wreszcie wypróbować ta rozsławioną gąbkę. Nie wiedziałam, że Eveline jest dostępne w takim opakowaniu.
    Ja tez ćwiczę z ewą, a raczej ćwiczyłam bo się zaniedbałam ostatnio, ale na pewno wroce do ćwiczeń. Ciągle męczyłam skalpel ale moze spróbuje turbo, bo killer mnie przeraził.
    Nie lubie Szwed wiec ćwiczenia z nią raczej by nie były przyjemne :P

    OdpowiedzUsuń
  10. plyte Ewki mam i cwicze;] a moim wspomagaczem w walce z cellulitem sa banki chinskie,dzialanie maja rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę szczotkę i gąbkę :) Jedynie nie dla mnie preparaty Eveline, bo bardzo nie lubię efektu chłodzenia :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś wyróżniona na moim blogu. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...