wtorek, 24 kwietnia 2012

Basic Vanilla Matt Lip Gloss


Wiosna zobowiązuje mnie do zmiany zimowej kolorystyki na zdecydowanie żywszą.
Ostatnio mam ogromną obsesję na punkcie kolorowych, niemal jaskrawych odcieni  kosmetyków do ust.  
Róż, pomarańcz, koral-to jest to! Niemal codziennie używam moich ulubionych neonowych błyszczyków  Revlon w kolorach Coral Reef i Pink Pop. Ale czasami-najczęściej na tzw.  wyjścia- używam także czerwieni. Ostatnio moim ulubieńcem jest matowa pomadka w płynie Basic.
 Błyszczyko-pomadka zamknięta jest w typowym dla błyszczyków opakowaniu ze standardowym włochatym aplikatorem.
Szminka ma obłędny waniliowy zapach! Ponadto ma świetną musową konsystencję o mocnej pigmentacji, którą świetnie pokrywa usta. Jednakże, żeby wykonać perfekcyjny makijaż ust potrzebna jest konturówka.
Kolor to klasyczna, krwista czerwień, bez drobinek. Na ustach  tworzy piękny matowy efekt. Trwałość nie jest może powalająca-typowa dla błyszczyków, ale jest nieźle.

Podsumowując: Myślę, że warto się skusić  jeżeli mamy kosmetyki Basic w swoim zasięgu. Zapach i kolor-bajka!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Kwietniowy haul: Rossmann


Przeglądając  nową promocję z Rossmanna nic szczególnie mnie nie powaliło na kolana, oczywiście poza kosmetykami Alterry, które darzę ogromnym uczuciem. 
Pomyślałam zatem, że mogę bezpiecznie wkroczyć do Rossmanna, bo w sumie nic nie potrzebuję poza żelem pod prysznic Alterra. Pomyliłam się i to bardzo. Ale wkraczając do Rossmanna trzeba się z tym liczyć! 

Tak więc wybrałam się po jeden żel a wyszłam ze sklepu niemal z pełną siatką.  A co najgorsze… chyba wrócę po więcej Alterrowych cudów…
W końcu po wielu podejściach zdecydowałam się na zakup słynnej chyba już w blogosferze odżywki Isana z olejem Babassu. Była w promocji 3,99zł za 300ml. Jak tu nie przygarnąć? Mam tylko nadzieje, że się spiszę jak trzeba, bo wiele się po niej spodziewam-a wszystko przez jej opinie w KWC. Na razie mogę powiedzieć że przyjemnie pachnie.
Koło kosmetyków Alterra nie mogę nigdy przejść obojętnie.
Dlatego kiedy pojawiły się w promocji żele nie zastanawiałam się długo.
Wahałam się jednak między jagoda+wanilia a pomarańcz+wanilia. Padło na tę ostatnią wersję zapachową. A żeby żel nie stał smutny na półce, do pary dorzuciłam balsam o takim samym zapachu. Oba kosmetyki pachną jak pyszne ciasto! Balsam 6,99zł, żel 5,99zł.
Bardzo polubiłam się z płynami micelarnymi AA.  To już moja trzecia butelka tej firmy! I po raz drugi jest to wersja dla skóry suchej. Pięknie zmywa makijaż, nie wysusza, nie podrażnia. Mega wydajność i świetny zapach.  10,99zł
Wanilia i  fiołek to dwa z moich ulubionych zapachów. Dlatego gdy odkryłam na półce w Rossmannie sole do kąpieli Vanillia&Chai oraz Fiołek&czerwona koniczyna z radością wrzuciłam je do koszyka. Mam nadzieje, że się spiszą –a przede wszystkim będą pachnieć jak należy!  2,50zł/szt
Pomadka Isana wpadła mi do mi koszyka przez przypadek. Musze przyznać że zadziałały dwa czynniki: opis zapachu (malina) i kuszący napis edycja limitowana.
Troszkę zdziwiłam się, że jest to pomadka rozświetlająca, spodziewałam się malinowej czerwieni ale tak to jest jak nie do końca czyta się opisy z tyłu opakowania. Pachnie pięknie! 4,19zł
W CND pojawiły się miodowe mydełka Alterra. Cena? 0,89zł. Wstyd nie zabrać do koszyka! Maślankowe mydełko jest przecudowne, zobaczymy jak będzie z tą wersją.
Przy wyjściu porwałam jeszcze nowy Skarb z Moniką Brodką (którą bardzo lubię) na okładce….
…a w środku znalazłam niespodziankę; próbkę kremu Nivea. 

A może znacie któryś z zakupionych przeze mnie kosmetyków? Podzielcie się opiniami!

czwartek, 12 kwietnia 2012

Catrice Re-touch Light Reflecting Concealer


Uff… nareszcie znalazłam chwilę czasu na blogowanie! Tydzień świąteczny i kilka poświątecznych dni minęły mi bardzo pracowicie!

Wracam z recenzją rozświetlającego korektora pod oczy Catrice, o którym wspominałam w Ulubieńcach marca.

Polowanie na korektor pod oczy, który dobrze zamaskowałby cienie pod oczami i rozświetlił  okolice oczu ostatnio zajął mi dobą chwilkę. Po babsku nie mogłam się zwyczajnie na nic zdecydować! Po przejrzeniu wizażowego KWC, blogów, itp. Itd., zdecydowałam się na zakup korektora z szafy Catrice.
Na pewno urzekło mnie eleganckie opakowanie; masywna, błyszcząca,  metalowa tuba.  Korektor zamyka z przyjemnym dla ucha klik.
Kosmetyk aplikuje się pędzelkiem po przekręceniu dolnej części opakowania. 
Pędzelek to z jednej strony świetna sprawa, bo ogromnie ułatwia aplikację, ale jednocześnie jest to niezbyt higieniczne. Opakowanie ma jeszcze jeden minus. Po przekręceniu spodniej części opakowania trzeba chwilę poczekać zanim korektor pojawi się na pędzelku. Dlatego zaraz przed nałożeniem podkładu przekręcam dolną część, odkładam na bok, nakładam podkład i po tym czasie nakładam korektor, który zdążył wypłynąć na powierzchnie pędzelka. Troszkę to kłopotliwe.
Korektor występuje w dwóch odcieniach, ja wybrałam kolor z żółtawymi tonami; Light Beige.
Ma bardzo dobrą, lekko kremową konsystencję. Nie wchodzi w zmarszczki, pięknie stapia się z kolorem skóry.  
Co dla mnie najważniejsze; bardzo ładnie kryje cienie, lekko rozświetla skórę wokół oczu i nie wysusza.
Z trwałością jest również nieźle, podczas dnia w biegu wytrzymuje na swoim miejscu ok. 5 godzin.

Podsumowując: I tak i nie. Ogromny plus-działanie; świetne maskowanie i rozświetlenie  cieni pod oczami, bardzo eleganckie (niczym kosmetyk z wysokiej półki) opakowanie. To co powoduje, że mimo pozytywnego działania sprawia  że zastanawiam się na ponownym zakupem jest po pierwsze powolna i średnio higieniczna aplikacja oraz niska pojemność.  Myślę, że warto spróbować, szczególnie gdy mamy problem z cieniami pod oczami.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...