wtorek, 14 maja 2013

Przetestowane! Aloe Vera Żel & Drenafast Gel

Dwa miesiące temu zaczęłam testowanie dwóch produktów, które można kupić na stronie prostoznatury.pl
Tak jak wspomniałam w poście dotyczącym testowania - produkty wydają się być stworzone dla mnie!
Ale czy tak było w praktyce?
Alter Medica Aloe Vera Żel - czyli mój absolutny ulubieniec z tej żelowej dwójki!
Mam bardzo suchą i wrażliwą skórę, która lubi szaleć zimą, dlatego opis produktu dał mi wielkie nadzieje:
I nie zawiodłam się!
Kosmetyk ma formę przezroczystego, bezzapachowego żelu, który łatwo rozprowadza się an skórze, wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia żadnego filmu na skórze. 
Używałam go głównie do pielęgnacji twarzy (zaraz przed nałożeniem kremu lub olejku), ale także na skórze całego ciała (np. na skórze nóg zaraz po depilacji) i ... wcierałam go we włosy!

Żel rewelacyjnie nawilża, łagodzi, wygładza, uspokaja skórę. Jest ogromnie wydajnym produktem! Używam go niemal codziennie przez 2 miesiące i wydaje mi się, że mam jeszcze połowę tubki do zużycia. 
Opakowanie jest spore i bardzo wygodne.
Włosy również go polubiły - stał się bardziej gładkie, nawilżone.
Rewelacja! 
Drugim produktem, który miałam okazję testować był żel antycellulitowo - ujędrniający Drenafast Gel.
Czyli coś dla mnie, bo walczę z cellulitem na wielu frontach; głównie skupiam się na ruchu. Ale bez odpowiedniej pielęgnacji się nie obejdzie!
Kosmetyk ma konsystencję żelu o przyjemnym owocowo-mentolowym zapachu.
Na skórze rozprowadza się świetnie i wchłania się ekspresowo! Skóra zaraz po użyciu jest gładka i lekko napięta. Gdy nakładałam Drenafast po masażu okrągłą szczotką z Rossmanna, lub gąbką Syrena, czułam lekkie chłodzenie na skórze. Dobrze nawilża i uelastycznia. I jest bardzo wydajny.

Czy redukuje cellulit?
U mnie delikatnie się zmniejszył, wygładził ALE przy jednoczesnej dobrej dawce ruchu, odpowiedniej diecie diecie oraz piciu sporej ilości wody i zielonej herbaty. Zbiór tych wszystkich czynników plus żel wcierany dwa razy dziennie sprawdził się dobrze na moich udach. Ponadto skóra jest jędrniejsza, bardziej napięta.

Jakoś ciężko mi uwierzyć, że sam krem/żel antycellulitowy zredukuje nam totalnie cellulit bez zmian naszego stylu życia na zdrowszy.  Dlatego do kosmetyków antycellulitowych trzeba dorzucić coś od siebie, żeby one mogły dać z siebie wszystko!
Kosmetyki testowałam sumiennie przez niemal dwa miesiące.
Gdybym miała wybrać tylko jeden spośród tych żeli - zdecydowałbym się na żel aloesowy Alter Medica - spisał się na mojej skórze rewelacyjnie.
Jednakże, walczącym z pomarańczową skórką polecam wypróbowanie żelu Drenafast!

Dziękuję firmie Szupex za przesłanie produktów do przetestowania i zapraszam do sklepu internetowego prostoznatury.pl 

Podkreślam także, że fakt, iż kosmetyki otrzymałam do testów bezpłatnie nie ma absolutnie wpływu na moją ocenę produktów. 
Traktuję je jak kosmetyki kupione przeze mnie.

16 komentarzy:

  1. Na pewno skuszę się na żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drenafast to kosmetyczny cud! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak świetnie się u Ciebie sprawdza? :)

      Usuń
  3. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresował mnie ten żel aloesowy, wygląda naprawdę nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wygląda - jest świetny!

      Usuń
  5. używam kosmetyków antycelulitowych ale szczerze mówiąc ni liczę na jakieś WOW,
    niestety. Nie słyszałam wcześniej o tych kosmetykach. Dzięki za obiektywną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio testuję żel aloesowy, ale innej marki. Do tej pory jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy uwielbiają żele aloesowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chciałabym ten żel z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kremy wyszczuplające najczęściej napinają skórę, ale samego cellulitu raczej nie redukują :) podstawa to aktywność fizyczna, odpowiednia dieta i masaże/peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne kosmetyki:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...