niedziela, 29 września 2013

Co nowego? Ostatnie wrześniowe zakupy


...nieduże, głównie pielęgnacyjne. 
No i ostatnie w tym miesiącu - bo w końcu niewiele go zostało!

Do Rossmanna zajrzałam skuszona kilkoma promocjami. Do koszyka wpadło:


Jeden z moich żelowych ulubieńców: Dove Deeply Nourishing 500ml/ok.10zł. 
Kocham żele po prysznic Dove miłością prawdziwą nad czym rozwodzić się nie będę, bo jeżeli śledzicie mojego bloga wiecie, że jest to dłuższy związek. Dodam tylko , że kupiłam dwie butle,  bo w mojej łazience żele pod prysznic znikają błyskawicznie.


Zaliczyłam powrót do korzeni - wróciłam po naprawdę długiej przerwie do szamponu Babydream
To z nim lata temu rozpoczęłam przygodę z delikatniejszą pielęgnacją włosów, która diametralnie poprawiła ich kondycje. Babydream nie gościł w mojej łazience od dobrego roku, więc sprawdzę, jak obecnie moje włosy na niego reagują. Uwielbiałam go (pomimo tego, że plątał czasami włosy), mam nadzieję, że się to nie zmieni. 
Kupiłam w ostatnim dniu promocji za 4zł. Pamiętam, że kiedyś te szampony można było upolować za niecałe 3zł. 


Przez wiele miesięcy Rossmann mnie rozpieszczał i co gazetkę był jakiś ciekawy antyperspirant w promocji. A to Dove, a to Nivea, a to Lady Speed Stick. Jako, że testuję teraz antyperspiranty w sztyfcie myślałam, że tym razem znowu uda mi się upolować coś w promocji. Niestety. Same kulki!
Ostatecznie zdecydowałam się na Nivea Dry Comfort - wersja w spray'u spisywała się super, więc mam nadzieję, że nie będzie tak źle. 
Antyperspirantów w kulce nie używałam od lat! Czyli znowu powrót do przeszłości.
Zapłaciłam za niego 7,50zł.


Od tuszu do rzęs wymagam przede wszystkim pogrubienia. Nie lubię maskar wydłużających, bo powodują u mnie efekt owadzich nóżek.
Tusze Maybelline sprawdzają się na moich rzęsach rewelacyjnie. Szczególnie ich niepozorny Volum' Express Turbo Boost. Używam go z przerwami od dobrych siedmiu (!) lat! Zawsze pokornie do niego wracam, bo to mój KWC. 
Rzęsy pomalowane nim są pogrubione, podkręcone i intensywnie czarne



Tusz udało mi się upolować w promocji, bo w Rossmannie od piątku trwa akcja -40% na kosmetyki do makijażu oczu Maybelline.
Za mój tusz zapłaciłam ok.13zł. 


Po obejrzeniu filmiku FlorenceBeauty nabrałam ochoty na jakiś fikuśny olejek do kąpieli. A skoro sól do kąpieli Green Pharmacy uwielbiam, stwierdziłam, że kupię olejek z tej firmy. Nie powiem znalezienie tych kosmetyków wymagało lekkiej gimnastyki - nie było ich ani w Drogerii Naturze, ani w Rossmannie - ale w końcu je znalazłam. Wybrałam Nawilżający olejek kąpielowy 2w1: Sandałowiec, Neroli, Róża. Pachnie pięknie.
Nie jest to tradycyjny olejek - ma formę gęstego żelo-płynu. Więc może służyć jak płyn do kąpieli i  żel pod prysznic. Może to i dobrze, bo gdyby to był tradycyjny tłusty olejek chyba schudłabym 5 kg szorując wannę po kąpieli z nim, albo ktoś kąpiący się po mnie wywinął by w niej orła. 
Jeszcze go nie testowałam, ale zrobię to już dzisiaj. Na pewno dam znać jak się spisał!


Wpadło Wam coś do koszyka w tych ostatnich dniach września?

19 komentarzy:

  1. taki olejek do kąpieli to i ja muszę sobie sprawić :) a szampon dla dzidziusiów uwielbiam, ciągle nim myje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień nastraja kąpielowo :D A ja do niego wracam po długiej przerwie :>

      Usuń
  2. Żel Dove - bardzo miło wspominam, a olejek do kąpieli - obowiązkowo mandarynka i cynamon, rozpłyniesz się w zapachu, tak jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bank! Dlatego jak ten mi przypadnie do gustu -a czuję, że tak będzie, bo kosmetyki GP się u mnie sprawdzają - to na pewno kupię mandarynke i cynamon! Będzie idealny na zimę <3

      Usuń
  3. Miłego testowania, ostatni kosmetyk chyba najbardziej mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię żele Dove i kulki Nivea. :) Też mam ten olejek tylko inną wersję zapachową, jeszcze go nie testowałam. :)
    Nie wiedziałam o tej promocji -40% na Maybelline, dzięki za info, jutro lecę do Rossa i kupuję tusz. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię deo Nivea
    wiele mnie z nich zawiodło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię olejki kąpielowe. Ten od Green Pharmacy pięknie pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie bardzo ten olejek GP - musi pachnieć obłędnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. uzywam tego deo z nivea, lubie to jak pachnie, przypomina mi czasy liceum gdy szalalam za balsamem nivea a wlasciwie jego zapachem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę wypatrywać wzmianki o olejku GP, bo bardzo mnie zaintrygował. Szczególnie walory zapachowe mnie interesują ;) W Rossku też skusiłam się na tę promocję Maybelline, ale kupiłam tylko jeden cień Tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam olejki Green Pharmacy. Moim zdaniem pachną rewelacyjnie. Wprawdzie nie wykazują właściwości pielęgnacyjnych, ale też nie wysuszają skóry:)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba sie pokusze o szampon z Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też we wrześniu, po roku czasu, wróciłam do szamponu Babydream i bardzo jestem z tego faktu zadowolona :) Miałam kiedyś ten żel pod prysznic z Dove, nie wiem sama, czemu już tak dawno nie kupowałam go. Jak powykańczam zapasy muszę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie mi przypomniałaś, że potrzebuję Babydream do pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Żele pod prysznic Dove faktycznie są super, tylko szkoda że takie drogie jak dla mnie, bo jak jest promocja za 10zł to super, ale bez promocji to już średnio, zwłaszcza że u mnie żele szybko schodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z dostępnością GP jest ciągle bardzo kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię roll-on od nivea, są bardzo wydajne i pięknie pachną !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...