piątek, 18 października 2013

Co nowego? Kosmetyki, książki, seriale...


Pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego tego posta piszę opatulona kocem z kubkiem gorącej zielonej herbaty. Szkoda, że przez przymrozki i deszcze opadły niemal wszystkie kolorowe liście z drzew i jesień powoli wchodzi w szarą fazę, której za bardzo nie lubię.

Dla poprawy nastroju zajrzałam ostatnio do drogerii Filrlit i natknęłam się na bardzo ciekawą promocję na masła i peelingi Joanna. Zresztą nie tylko na nie! Zerknijcie do obowiązującej gazetki promocyjnej Firlit/Kosmyk - jest w niej wiele ciekawych promocji m.in. na podkłady Rimmel.


Serię kosmetyków Joanny Z apteczki babuni bardzo lubię, szczególnie jajeczną odżywkę do włosów i balsam do ciała o zapachu bzu. 
W Firlicie do koszyka wrzuciłam wygładzający Peeling do ciała właśnie z ekstraktem z bzu. Występuję też w dwóch innych wersjach: oliwkowej i miodowej. 
Zapłaciłam za niego 9,49zł/300g. 


Peeling ma galaretowatą konsystencję i pachnie nieziemsko bzem. 
Koniecznie skuście się na jakiś kosmetyk z bzowej serii jeżeli lubicie zapach tych kwiatów. Co prawda peelingu jeszcze nie testowałam, ale balsam bzowy mogę z czystym sumieniem polecić- jest tani, wydajny, rewelacyjnie nawilża i bosko pachnie. 


W promocji są również masła do ciała Joanna: awokado, bawełna i słonecznik. Wybrałam ten ostatni, bo jest przeznaczony do skóry suchej. Za 300g masła zapłaciłam 7,99zł.


Masło ma konsystencję gęstego balsamu i lekki zapach, który kojarzy mi się z męskimi perfumami. Na drugim miejscu w składzie ma masło shea, więc za 8zł żal byłoby go nie przetestować. Ale mam co do niego dobre przeczucia. Jak się spisze jak należy, wrócę po więcej!


Do Rossmanna zajrzałam po gumki do włosów bez metalowych skuwek 10szt/2,99zł. Mam bardzo delikatne włosy i metalowe elementy we frotkach im szkodzą,. Na szczęście w tych z Rossmanna ich nie ma. A i w promocji cenę mają bardzo przystępną. Do koszyka dorzuciłam mydło w płynie Isana Bez & Orchidea, które również było w promocji: 500ml/2,99zł. 
Zatem u mnie w łazience będzie bardzo majowo dzięki peelingowi i mydłu w płynie o zapachu bzu!

Nie wiem czy pamiętacie, ale uwielbiam piec i gotować. Kocham też książki kucharskie, szczególnie te Nigelli Lawson. Na stronie empiku pojawiła się przedsprzedaż nowej książki Nigelli Lawson Nigella Ucztuje. Tzn. wydaje mi się, że jest to książka, która Nigella wydała lata temu (Nigella Feasts), ale dopiero teraz została przełożona na język polski. Zawsze chciałam ją mieć w swojej kolekcji, więc wydawnictwo Filo chyba czyta w moich myślach i 6 listopada ta książka wchodzi do księgarni. W przedsprzedaży kosztuje o 10zł mniej, więc chyba zamówię ją już teraz!

Źródło zdjęć okładek: lubimyczytac.pl

Jak już kiedyś wspomniałam - jesienią bardzo dużo czytam. Po przebrnięciu przez Alibi na szczęście Ficner-Ogonowskiej - nie ukrywam było trudno! - przeczytałam rewelacyjny thriller Ostatnie dziecko Johna Harta. Bohaterem tej powieści jest 13-letni chłopak, szukający swojej siostry bliźniaczki, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach wracając ze szkoły. Po roku od tego zdarzenia ginie następna dziewczynka. Zaskakujące zakończenie - to jest coś co lubię.

O książkach Grahama Mastertona słyszałam mnóstwo. I sama nie wiem dlaczego, dopiero teraz sięgnęłam po jego powieść: kryminał Katie Maguire. Bohaterką jest tytułowa Katie Maguire zajmująca jako jedna z niewielu kobiet w Irlandii stanowisko generała w Gwardii Narodowej. Wraz ze swoim zespołem prowadzi śledztwo w sprawie  masowego morderstwa sprzed lat. Rewelacyjnie napisana książka, wciąga od pierwszej strony. Jestem już w połowie i chyba dziś ją skończę.

Z ciężkim sercem obejrzałam ostatni sezon Gotowych na wszystko. Wiem, że od kilku sezonów ten serial był delikatnie mówiąc naciągany, ale darzę go ogromnym sentymentem. Szczególnie lubiłam postać rezolutnej Gaby Solis. 
Szkoda, że serial już się skończył, bo niesamowicie poprawiał mi humor i relaksował. Dobrze, że mam jeszcze mój ukochany Hart of Dixie!

Zamierzam zacząć oglądać serial tego samego twórcy co Gotowych na wszystko czyli Devious Maids. Zobaczymy, czy też zaciekawi mnie tak mocno jak perypetie przyjaciółek z Wisteria Lane. 

Co nowego u Was?

35 komentarzy:

  1. Kosmetyki o zapachu bzu zostawię sobie na wiosnę. A gumki z Rossmanna też mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwykle lubię zapach bzu w kosmetykach wiosną, bo jesienią i zimą stawiam na słodkości, ale jakoś nie mogłam się oprzeć :D Wzięło mnie na bzowe aromaty :D

      Usuń
  2. Bardzo fajne zakupy, chętnie odwiedziłabym tą drogerię Firlit :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ ten peeling ma obłędny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. peelingi z joanny pachną obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. też używam tych gumek do włosów.
    Oj bardzo lubię zapach bzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne i tanie :)
      Bez pachnie ślicznie, a Joannie udało się go odtworzyć idealnie! Szczerze mówiąc nie znam chyba kosmetyków innych firm o tym zapachu :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam dotąd o Devious Maids, daj znać proszę, czy serial jest wart oglądania...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Gotowe na Wszystko" są absolutnie cudowne, i Gabi też jest moją ulubioną bohaterką, chociaż tak naprawdę lubiłam je wszystkie! Krótki opis "Ostatniego dziecka" bardzo mnie zaciekawił, thrillery to jest coś, co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczka w takim razie :D :D :D
      "Ostatnie dziecko" czyta się rewelacyjnie, polecam!

      Usuń
  8. Tylko peeling miałam i był fajny na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak działa jesienią hehehe :)

      Usuń
  9. Jej nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałam serial, uroki macierzyństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten peeling. Przetestowałam także wersję miodową i oba uwielbiam. Masło zresztą też jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli miałam dobre przeczucia :D Sprawdzę czy mnie też oczarują ;) Dzięki :*

      Usuń
  11. Gotowe na wszystko, to jedyny serial, którego widziałam każdy odcinek, uwielbiam, nie mogłam się doczekać każdego kolejnego. Super, że wspomniałaś o Devious Maids, bo nie słyszałam o nich. Koniecznie muszę je zobaczyć, zwłaszcza, że lubię Anę Oritz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowe na wszystko miały niesamowity klimat! :)

      Usuń
  12. peeling do ciała musi pachnieć obłędnie :) uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach bzu... Och, muszę go mieć!!! I to mydło z Isany :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś to masło i byłam z niego zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  15. pragne tego peelingu o zapachu bzu! miałam balsam do ciała z tej serii i kochałam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no to w takim razie musisz jeszcze poznać się z peelingiem z tej serii ;)

      Usuń
  16. Uwielbiam zapachu bzu, ale jakoś w kosmetykach mnie drażni..nie wiem czemu. Gotowych na wszystko nigdy nie oglądałam,ale ten nowy serial chyba sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma innych zapachowych ulubieńców :) Ja np nie lubię wybitnie świeżych np. cytrusowych, morskich i ogórkowych zapachów w kosmetykach :)

      Usuń
  17. Te gumki i ja muszę wypatrzyć - o ile są jeszcze w promocji ;)
    Mi została ostatnia i to właśnie z metalowym dodatkiem, który strasznie niszczy włosy ;/
    A do tego peelingu przyłożyłabym chętnie nosa - musi pachnieć rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...