sobota, 5 października 2013

Co nowego? Trio kosmetyków Green Pharmacy z olejem arganowym + klika słów o drogeriach małych sieci oraz małe info dla krakowskich włosomaniaczek


Wspominałam już jakiś czas temu, że poszukuję serii do włosów Green Pharmacy z olejem arganowym i granatem, który ma świetne recenzję na wziażowym KWC. I szampon  i balsam.
Szukałam i w końcu znalazłam..


Wiadomo - drogerie sieciowe typu Rossmann mają swoje plusy i minusy. Moim zdaniem minusem jest mała ilość kosmetyków naszych rodzimych marek. A uważam, że polskie firmy kosmetyczne od jakiegoś czasu produkują rewelacyjne kosmetyki, które mogą konkurować z tymi zagranicznymi. 
Dlatego bardzo cenię te drogerie niesieciowe, ale także i te mniejszych sieci. Można znaleźć tam najprawdziwsze perełki za nieduże pieniądze.

Zajrzałam do drogerii Jaśmin przy Nowym Kleparzu. I oniemiałam! 

Jak tam się zmieniło! Co prawda ostatni raz byłam tam chyba rok temu i było naprawdę średnio. Teraz jest tam mnóstwo kosmetyków! Szafy Miyo, Lumene, Paese, Gosh Pierre Rene, Essence.... 
A teraz obiecane info dla włosomaniaczek (chociaż coś czuję, ze Ameryki nie odkryłam i może od dawna o tym wiecie): w Jaśminie natrafiłam na mnóstwo kosmetyków do włosów, także rosyjskich: Natura Siberica, Planeta Organica, Babuszka Agafia, Love 2 Mix oraz Bingo Spa! 


Ponadto znalazłam tam wspominaną wyżej serię Green Pharmacy do włosów suchych z olejem arganowym i granatem. Oczywiście od raz porwałam z półki szampon i balsam. Jestem ogormnie ciekawa jak sprawdzą się na moich włosach! 
Rzeczywiście w składzie mają zarówno olejek arganowy jak i ektrakt z owoców granatu. 
Oba kosmetyki bardzo przyjemnie pachną - szczególnie balsam. 
Zaraz jak skończę szampon Phenome z wrześniowego ShinyBoxa (który na marginesie jest baaardzo wydajny) to zabieram się za testowanie tej pary. 
Spodziewajcie się relacji!

Źródło zdjęcia ( Firlit jeszcze ze starym szyldem) to post Aliny, w którym rewelacyjnie opisuje najciekawsze drogerie w Krakowie

Po wyjściu z Jaśminu stwierdziłam, że odwiedzę drogerię Firlit, również na Długiej. 
I tam znowu spotkała mnie niespodzianka!

Podobnie jak w przypadku Jaśminu do drogerii Firlit na Długiej nie zaglądałam od roku, dlatego zaskoczyło mnie przemeblowanie lub nawet wyremontowane wnętrze sklepu. Bardzo na plus, dużo łatwiej cokolwiek znaleźć!
W Firlicie jest mnóstwo polskich kosmetyków do ciała i twarzy: np z Joanny czy Ziaji. Jako, że w krew wszedł mi projekt denko nie skusiłam się na zakup masła do ciała z Joanny. Ale przyznaję, że ciężko było się oprzeć!
W ramach ciekawostki: w Firlicie (w innych miastach Kosmyk) znajdziecie słynną wcierkę Jantar Farmony.


Do pary do mojego zestawu Green Pharmacy kupiłam Odbudowujący Olejek łopianowy z olejem arganowym. Co prawda na etykiecie jest napisane, żeby podczas aplikacji skupiać się głównie na skórze głowy,  ale ja jednak skupię się na całości. Szczególnie na końcach moich włosów. Taka ze mnie buntowniczka,  a co. 
Na wizażowym KWC, ten olejek ma dwa obozy  - zobaczymy do którego ja dołączę.


Źródło - fb Dayli Polska
Słyszeliście o drogerii Dayli?
Natknęłam się na nią przez zupełny przypadek. Podobno jest to następca drogerii Schlecker, ale ile w tym prawdy - nie mam pojęcia. 
Nie jest to klasyczny sklep z kosmetykami, bo jest to całkiem spora drogeria spożywcza - czyli oprócz kosmetyków możemy zrobić tam małe zakupy spożywcze. 
Weszłam tam tylko na moment: sporo polskich kosmetyków pielęgnacyjnych (m.in. płyn micelarny Uroda Melisa, którego bezskutecznie szukałam) oraz trochę kolorówki nie tylko rodzimej. Dayli ma też też swoją gazetkę promocyjną.

Na pewno zajrzę do tej drogerii gdy będę miała więcej czasu.  A tutaj możecie znaleźć adresy drogerii Dayli w Polsce.


Lubicie takie mniejsze drogerie?
Znacie te produkty Green Pharmacy?

26 komentarzy:

  1. ech koło mnie niestety nie ma takich fajnych drogerii :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno? Rozejrzyj się dobrze, bo ja też do niedawna tak myślałam ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajny post :)
    Ja również dawno nie byłam w drogeriach na Długiej, muszę to nadrobić, skoro się dużo zmieniło :)
    Co do serii z olejkiem arganowym, to miałam tylko olejek i niestety nic nie dał moim włosom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :*
      Zajrzyj tam koniecznie!

      Usuń
  3. Zazdroszczę takich fajnych drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja szukałam tych kosmetyków z green pharmacy we Wrocławiu, ale niestety bezskutecznie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasmin też mnie zaskoczył w te wakacje:). Wcześniej bywałam tam czasem, głównie dla Miyo, ale kiedy zajrzałam tam w sierpniu i zobaczyłam te wszyskie "hitowe" marki kosmetyków do włosów, Bingo Spa, mają też wcierkę Jantar i właśnie wspomnianą przez Ciebie szafę Lumene, super. Firlit też lubię, a jeszcze bardziej odkąd wprowadzili fryzjerski maski, Kallosa:).
    Ja mogę potwierdzić że Daily to Schlecker, w mojej okolicy zmienił się dołownie sam szyld. Asortyment jest właściwie ten sam. Ale Daily akurat nie lubię, nic tam nie ma ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tam zaglądałam tylko dla Miyo! :) Na kosmetyki Bingo Spa musze się w końcu skusić!

      No w Daily nie ma cudów :/

      Usuń
  6. Serdeczne dzięki za info o Drogerii Jaśmin, na pewno tam zajrzę w poszukiwaniu rosyjskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, Schleckery zamieniły się w Daily. Nie lubię tego sklepu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tam tylko raz i jakoś mnie nie powalił. Ale to może słabe pierwsze wrażenie ;)

      Usuń
  8. Ale podoba mi się drogeria Firlit ;)

    P.S Zmieniłam adres bloga ;) http://magdalaperle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. W jaśminie można dostać kosmetyki rosyjskie? To ja muszę poszukać w Kielcach tej drogerii! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za info - czas wyruszyć na Długą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę świetnie zaopatrzonych drogerii:) Zawsze ubolewałam nad tym, iż w Opolu nie funkcjonuje Jaśmin. Można w nim znaleźć wiele wartościowych kosmetyków, które są trudno dostępne. W sierpniu odwiedziłam nyski Jaśmin, do domu wróciłam bogatsza o bazę Hean, cienie Miyo, kredki Emily i maskę Gloria:)

    Widzę, że Filirt oferuje również kosmetyki Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w Jaśminie i w Firlicie jest sporo trudno dostępnych kosmetyków :)

      Usuń
  12. Jaśmin bardzo lubię, można dostać wiele kosmetyków niedostępnych w innych drogeriach. Co do Dayli, moje pierwsze wrażenie było takie sobie. Ja lubię jeszcze odwiedzać Wispol, też mają fajny asortyment :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hhehe zabawne,właśnie piszę bardzo podobny post:) Chyba Jaśmin powalił Wszystkich :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w mieście jest drogeria Dayli ale jest w opłakanym stanie, zaniedbana w środku, syf, mała powierzchnia i puste półki, mało co tam jest;|

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne są takie drogerie nie należące do dużych sieci, można w nich dostać fajne kosmetyki polskich i mniej popularnych marek, choćby takie jak sama pokazałaś i tego mi brakuje u mnie w mieście :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...