poniedziałek, 14 października 2013

Green Pharmacy Nawilżający olejek kąpielowy Sandałowiec, Neroli, Róża - czyli o tym jak zostałam syreną...


...łazienkową!


Nigdy nie lubiłam wylegiwać się w wannie. Nie jestem typem kobiety, która potrafi medytować w wannie chociażby przez 15 minut. 
Nudzę się! 
Książki czy Kindle'a nie wezmę - bo (przynajmniej w moim przypadku) im bardziej się uważa, żeby coś nie wpadło do wanny to tym prędzej się to wydarzy. Poza tym kąpiel ma relaksować, a nie podnosić ciśnienie i adrenalinę.
I co najważniejsze: często płyny do kąpieli wysuszały moją skórę; światełkiem w tunelu okazała się różana sól Green Pharmacy o czym pisałam kilka miesięcy temu.
No ale sól nie dawała piany, a kto nie lubi kąpieli w pianie?


Jesień nastraja kąpielowo - postanowiłam kupić olejek do kąpieli (z racji mojej suchej skóry), a że różana sól do kąpieli Green Pharmacy sprawdzała się u mnie rewelacyjnie, postanowiłam po raz kolejny zaufać tej marce kupując Nawilżający olejek kapielowy 2 w 1: Sandałowiec, Neroli, Róża. Wybór wariantu zapachowego był banalny - różane aromaty są bardzo miłe dla mojego nosa.

No i znowu się nie zawiodłam. Co więcej, jestem zachwycona!

Olejek (a właściwie płyno-żel) zamknięty w plastikowej buteleczce, która spodobała mi się od pierwszego wejrzenia, bo wygląda troszkę jak opakowanie jakiejś ziołowej mikstury. Poza tym jest bardzo wygodne, bo ma korek (?) który po odkręceniu jest idealny do odmierzenia olejku w czasie szykowania kąpieli, a po zakręceniu można używać go jako żelu pod prysznic bo ma typowy do tego celu otwór na tzw klik. 


Do wanny wlewam hojne dwie nakrętki olejku i to wystarczy, aby powstało dużo piany.
Byłam przyzwyczajona do piany z płynów do kąpieli - czyli takiej co szybko się pojawiała i szybko znikała. Nie wiem może to była jakaś przestarzała technologia, bo tak jak wspominałam jest w konflikcie z płynami do kąpieli od lat. W każdym razie piana wytworzona przez olejek Green Pharmacy naprawdę długo się utrzymuje i miło otula w czasie kąpieli.
Poza tym całą łazienkę wypełnia przepiękny zapach róży z nutką drzewa sandałowego. Cudo! 

Co dla mnie najważniejsze, olejek (pomimo tego, że zawiera SLS) nie wysusza w ogóle mojej suchej skóry. Po kąpieli, skóra jest miękka , gładka (pięknie wygładza i zmiękcza moje suche łokcie i kolana) i lekko pachnąca. Za to i za piękny zapach najbardziej lubię ten kosmetyk.
Olejku używam także jako żelu pod prysznic i w tej roli również sprawdza się świetnie.

A co z nudą? 
Kupiłam gazety i teraz czytając je umilam sobie czas w czasie tej ogromnie odprężającej i poprawiającej humor aromatycznej kąpieli z pianką.

Podsumowując: Na pewno kupię kolejne opakowanie tego olejku, bo sprawdził się rewelacyjne. Zapachy różane uwielbiam (a Green Pharmacy genialnie je odtwarza i komponuje  z innymi zapachami, chociażby jak w przypadku tego olejku), ale może tym razem zdecyduję się na inna wersję zapachową? Troszkę ich jest do wyboru. Na pewno zimą skuszę się na wariant Mandarynka & cynamon. 


Lubicie olejki do kąpieli?

12 komentarzy:

  1. Wow! Ale Ci zazdroszczę! Teraz to dopiero żałuję, że nie mam wanny, bo aż się rozmarzyłam o takiej aromatycznej kąpieli z książka w ręku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe tylko taka kąpiel u mnie przejdzie :D Nie umiem się nudzić :>

      Usuń
  2. w sobotę zrobiłam domowe SPA... rewelacja polecam każdemu gorąca kąpiel, dużo piany, świeczki, maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam w planie zrobić sobie taki relaksujący wieczór :)
    A tego olejku nigdy nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w niesieciowych drogeriach :)

      Usuń
  4. Brzmi smacznie i przyjemne;) Musisz koniecznie dać znać jak się sprawi ten drugi zapach , który chcesz też przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oh oh oh przekonujesz mnie opisem zapachu :D Muszę się wytaplać w takim!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takim opisie znów chcę mieć wannę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam kąpiele, a co za tym idzie, wszelkie umilacze do wanny. Ten olejek zdecydowanie trafia na moją listę. Też mam suchą skórę i niektóre produkty nie zbyt mi służą, dobrze wiedzieć, że tutaj nie ma tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...