czwartek, 10 października 2013

Nivea Q10 Plus Krem energetyzujący na dzień


Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć. Coś w tym jest - na pewno jeżeli chodzi o pielęgnację przeciwzmarszczkową skóry. 
Nivea Q10 Plus, który otrzymałam do przetestowania kila tygodni temu wydaje się do tego celu idealny!

Poznałam już (przy okazji słynnej promocji -40% w Rossmannie) Odżywczy krem nawilżający Nivea Aqua Effect dla skóry wrażliwej i byłam z niego zadowolona.
Ale Nivea Q10 Plus był dla mnie sporym zaskoczeniem. Pozytywnym!


Nivea Q10 zamknięty jest w estetycznym szklanym słoiczku co ogromnie mi się podoba. Uwielbiam kosmetyki w szklanych opakowaniach! 


Krem ma świetną konsystencję: kremowo-żelową, łatwo się aplikuje i szybko wchłania. Poza tym jest wydajny i ma bardzo przyjemny zapach - typowy dla Nivea plus lekko owocowe nuty. 

Bardzo cieszy mnie obecność SPF 15 w kremie, nie jest to wysoki filtr, ale lepsze to niż nic. 
W ogóle nie wiem dlaczego w większości (myślę, że spokojnie 80-90%) kremach drogeryjnych w Polsce nie ma filtrów... A przecież ochrona przed promieniowaniem słonecznym jest jednym z działań przeciwzmarszczkowych.


Krem poza redukcją widoczności zmarszczek ma pobudzać skórę i sprawić, że będzie wyglądała świeżo i promiennie.

Mam bardzo suchą i wrażliwą skórę i dobór kremu to dla mnie nie lada wyzwanie.  
Miałam spore obawy, że lekka konsystencja i mocny zapach może nie spodobać się mojej cerze, która potrzebuję mocnego, ale delikatnego nawilżenia i uspokojenia. 
I ten krem jej to dał!

Dobrze nawilża i pięknie wygładza skórę. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż. Co mnie nieco zdziwiło, rzeczywiście poprawił koloryt mojej skóry niwelując małe zaczerwienienia. 

Co do działania przeciwzmarszczkowego nie mam  zdania, bo jak wspomniałam wyżej - na razie im zapobiegam. 

Czy polecam Nivea Q10 Plus? Czy po niego ponownie sięgnę?

Tak, jak najbardziej go polecam, szczególnie cerom suchym, wydaje mi się, że u tłustych i mieszanych może powodować błyszczenie.  
Na mojej kapryśnej skórze sprawdził się bez zarzutu. Mam tylko jedno zastrzeżenie i jedną obawę. 
Zastrzeżenie: oszczędna bestia ze mnie, więc będę polowała na promocję tego kremu, bo w normalnej cenie kosztuje 39zł - w promocji czasami nawet 29zł. 
Obawa: nie wiem jak poradzi się z corocznymi mega fochami mojej skóry w zimie, która potrafi się ekstremalnie wysuszać, buntować suchymi skórkami i reagować alergią na byle co.  No, ale to się okaże.


Lubicie kosmetyki do twarzy Nivea?

10 komentarzy:

  1. Mimo mieszanek cery na szczęście błysku nie powoduje :)
    Również się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli nie tylko sprawdza się na suchych cerach :D Świetny krem :)

      Usuń
  2. Zgadza się lepiej zapobiegać niż leczyć ale ze zmarszczkami trzeba uważać żeby nie rozleniwić skóry

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam ostatnio go i zastanawiałam się nad jego kupnem. Muszę sprawdzić go w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na drogeryjny kremik to nie jest tani. Mam w nadmiarze własnego sebum, przy mieszanej cerze, więc raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bardzo kusiło mnie w kierunku kremów do twarzy z Nivei, ale chyba muszę się za nimi rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam złe wspomnienia z kremem Nivea do twarzy, dla mnie są zbyt ciężkie

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o nim nie raz i mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...