wtorek, 1 października 2013

Ulubieńcy września


Jesień już w pierwszych dniach września pojawiła się z przytupem. 
Widać to było za oknem: kolorowe liście, niższa temperatura i nieco bardziej deszczowa pogoda. Kalendarzowo jesień jest już z nami chwilę, więc liczę na to, że prawdziwa, piękna złota jesień jest jeszcze przed nami. Bo taką jesień kocham i czekam na nią całe lato o czym pisałam w jednym z wcześniejszych postów

A z racji tego, że wrzesień już za nami, czas na comiesięcznych ulubieńców - nie tylko kosmetycznych.


Pielęgnacja:
Bielenda Nawilżający płyn micelarny - świetny, delikatny i jednocześnie skuteczny micel o bardzo przyjemnym zapachu. Jego jedyny mały minus to to, że niestety lekko się pieni. 

Eveline Aksamitne dłonie wygładzająco-nawilżający eliksir do rąk i paznokci - rewelacyjny krem w niepozornym opakowaniu. Sprawdza się rewelacyjnie na moich suchych jak wiór dłoniach. Łagodzi, nawilża, wygładza. Jednak coś za coś - pozostawia lekką warstwę, która po ok. 10 minutach znika. Na pewno będę do niego wracać, gorąco polecam suchorękim.

Mydełko Dove Purely Pampering Shea Butter - kocham ten ciepły waniliowy zapach! Szczególnie teraz, jesienią. Mydełko jest kremowe, dobrze się pieni i nie wysusza skóry. 

Serum Indola Glamour Sparkling Ends -  rewelacyjne serum do włosów o konsystencji kremowo-żelowej. Pięknie wygładza i nabłyszcza włosy włosy. Absolutny must have moich włosów tego miesiąca.



Makijaż:

L'oreal True Match Lumi - rozpieszczona kremami BB w lecie wróciłam do podkładów. Powoli - bo na ten moment mieszam je z kremem, aby nadać im lekkości. Świetnie w tej roli spisuje się L'oreal TM Lumi. Nie wysusza, nieźle kryje i rozświetla. Lubimy się.

Bronzer Physicians Formula  Organic wear™100% Natural Origin Bronzer - świetny, bardzo delikatny brozner o miłym składzie.

Pomadka Rimmel Lasting Finish Matte by Kate Moss #103 - znowu! Nie mogę przestać używać tej pomadki. Mój KWC już od kilku miesięcy, nie wypuszczam jej z rąk...i torebki.

Lakier Essence LE Whoom Boooom! Roy's Red - nie pytajcie - przez większość września chorowałam na fuksję na paznokciach!

Cień Catrice C'mon Chameleon - to już nie moja nie pierwsza jesień z C'mon Chameleon! Wyjątkowy cień: brąz opalizujący na zielono. Rewelacyjnie sprawdza się solo na oku w codziennym makijażu. Poza tym jest to cień naprawdę dobrej jakości.

Źródło okładek i zarysów fabuł: lubimyczytac

Książki (aby zapoznać się z opisem fabuły wystarczy kliknąć w tytuł książki)
Co przeczytałam?
Po mrocznym kryminale Las cieni (o którym pisałam w poprzednich ulubieńcach) potrzebowałam czegoś lżejszego, dlatego sięgnęłam po drugą część Niani w NY czyli Powrót Niani autorstwa McLaughlin & Kraus
Byłam nieco sceptycznie nastawiona po zerknięciu na niskie noty tej pozycji na stronie lubimy czytać, ale mój sceptycyzm szybko mi minął. Książkę czyta się bardzo szybko i tak jak przypuszczałam jest lekka, miła i przyjemna. Ot, lektura na jedno, dwa popołudnia przy herbacie.

W serii Alex Kavy z Meggie O'Dell zaczytuję się już od dawna, dlatego z radością sięgnęłam po nową książkę tego cyklu - Płomienie śmierci. Chyba za wiele się po tej książce spodziewałam. Jestem nieco rozczarowana... Brakuje jej tego tempa i zwrotów akcji do których przyzwyczaiła mnie Kava przez większość swojej serii. Nie jest to książka zła - jest jak najbardziej warta przeczytania, jednakże myślę, że czytelnicy tej autorki zrozumieją o co mi chodzi.

Co czytam?
Przeczytałam i usłyszałam sporo ochów i achów na temat książki Alibi na szczęście Anny Ficner-Ogonowskiej. Zazwyczaj nie działa to na mnie jakoś specjalnie - przede wszystkim w ten sposób nadziałam się na super polski bestseller, przez który nie mogłam przebrnąć. Jednak tym razem postanowiłam dać szansę polskiej literaturze (której zazwyczaj nie czytam z wyżej wymienionego powodu).
I? I sama nie wiem. Przeczytałam ponad 20% tej książki i nie wiem czy czytać ją dalej. Jest nieco przewidywalna i zanosi się na standardowy romans. 
Czytałyście może tę książkę? Warto jest ja czytać dalej?


Kuchnia

Uwielbiam piec słodkości i uwielbiam blog Moje Wypieki!
Rewelacyjne przepisy i bajeczne zdjęcia. Nie ma chyba lepszego bloga o pieczeniu w sieci.
We wrześniu bardzo często piekłam ciasto marchewkowe. Wychodziło wyśmienite i znikało w mgnieniu oka. Idealne ciasto na jesień. Zaraz obok szarlotki.

Co zachwyciło Was we wrześniu?

26 komentarzy:

  1. Też ledwo przebrnęłam przez "Alibi na szczęście".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D Zastanawiam się, czy nie dać sobie spokoju z nią :/ Czekam na jakaś akcję! :P

      Usuń
  2. Z Eveline swojego czasu bardzo lubiłam krem do rąk niewidzialne rękawiczki, świetnie nawilżał skórę i szybko się wchłaniał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba też krem z tej serii co mój? :) Pewnie kupię go następnym razem :)

      Usuń
  3. Chce to serum Indola :D Podoba mi się jego konsystencja, a skoro jeszcze fajnie działa, to muszę je mieć XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne jest! Włosy robią się po nim takie...ładne :P

      Usuń
  4. ja suchorękim polecam zwykły krem ochronny Bambino, nic nie pomagało a on pomógł, jest tłusty, ale po domu czy na noc w sam raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Bambino jest super! Bardzo go cenię, ale zawiera talk a on na dłuższą metę może wysuszać :/

      Usuń
  5. C'mon Chameleon uwielbiam :). Muszę zakupić sobie to mydełko Dove!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie, u mnie to mydełko pachnie w całej łazience <3

      Usuń
  6. Mam ten sam cień z catrice i bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten kremik do rąk z Eveline, całkiem przyjemny był:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie przeczytałabym jakąś lekką i przyjemną książkę, chyba skuszę się na ten "Powrót niani" ;)

    http://lifeisyourcreation88.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem co jest grane, ale nie widzę zdjęć... tylko obrazek od photobucket..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś Photobucket nawalił :/ Ale już wszystko poprawiłam :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię pomadki Rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się ten lakier do paznokci! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta pomadka siedzi mi w głowie :D
    Ja nie polubiłam się z kameleonem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie pomadką, jak będę w Rossmannie to zwrócę na nią uwagę :) Uwielbiam Alex Kava, jest moją ulubioną autorką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki piękny ten kosmetyk brązujący z PF :-O obłęd. A to serum Indola też tak kusi, ajć!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja również zaczęłam jakiś czas temu czytać 'Alibi na szczęście' i niestety nie potrafię jej skończyć ;/ nuda i przewidywalność... nie wciąga w ogóle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero wczoraj przez nią przebrnęłam!
      Bohaterka ogromnie działała mi na nerwy! :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...