wtorek, 17 grudnia 2013

Co nieco o kosmetykach z listopadowego ShinyBoxa


Listopadowe pudełko ShinyBox jest moim zdaniem najlepsze z tych dotychczasowych, których zawartość miałam okazję poznać i testować.
To pudełko podniosło wysoko poprzeczkę następnym!

Każdy z kosmetyków z listopadowego Shiny przypadł do gustu mi i mojej kapryśnej zimową porą skórze. 
Ale po kolei!


AA Body Care program Odżywczy balsam do ciała  - bardzo dobrze spisywał się na mojej suchej skórze. Świetnie wygładza i nawilża, a jedyne czego mi w nim brakuje to...zapach. Pomimo tego, że mam wrażliwą skórę, to lubię pachnące kosmetyki to ciała.


Bingospa Maska do twarzy ze 100% olejem ryżowym - miałam co do niej dobre przeczucia, bo to rewelacyjna maska! Cieszę się, że trafiła do mnie wersja z olejem ryżowym, bo jest ona przeznaczona dla cery suchej i delikatnej. Ma konsystencję budyniu i delikatny zapach. Dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Twarz po jej użyciu jest mięciutka, wygładzona i nawilżona. Cudo!


Cień mineralny La Rosa nr. 60 Jadeite - nigdy nie miałam cieni sypkich, więc z jednej strony trochę się ich obawiałam, ale z drugiej byłam bardzo ciekawa. Trafił do mnie cień w kolorze grafitowo-brązowym. Idealnie pasuje do moich zielonkawych oczu! Pięknie wygląda w załamaniu powieki, jest mocno napigmentowany i nie sprawia problemów w aplikacji. Myślę, że doczeka się osobnego posta.



La Rosa Lakier nr 106 - przepiękny lakier w kolorze głębokiej czerwieni. Mocno napigmentowany, bardzo trwały - bardziej się ściera niż odpryskuje. Z Seche Vite tworzy wręcz niezniszczalny duet. Wkrótce pokaże go w akcji.

Bardzo zaintrygowała mnie firma La Rosa!


Mariza puder ryżowy - produkt trafiony w 10, bo akurat poszukiwałam pudru sypkiego. Nie bieli twarzy, matuje, czasami aż za mocno - dlatego używałam go z umiarem na mojej twarzy sucharka. Świetny produkt, ale opakowanie bywa niebezpieczne, a dokładniej sitko (o czym na szczęście w porę mi napisała Fiołek88 - dziękuję raz jeszcze! ) - chwila nieuwagi i można wysypać cały puder. 


Z dołączonych próbek zużyłam krem Corine de Farme, wystarczył mi na jakieś 3 razy i bardzo mnie zaintrygował! Bardzo dobrze nawilżał i wygładzał moją skórę. 
Wiecie może gdzie mogłabym dorwać kosmetyki tej marki? Najlepiej stacjonarnie.

Jestem bardzo zadowolona z zawartości tego pudełka! 


Znacie kosmetyki z listopadowego Shiny?

6 komentarzy:

  1. zaciekawila mnie ta maską z BingoSpa, ostatniozaczęłam używać genialnego peelingu od nich i mam ochotę poznać inne produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie zdążyłam całego pudełka przetestować, ale bardzo mi przypadło do gustu, choć różniło się od Twojego kolorem cienia (miałam perłowy jasny), lakieru oraz nie miałam firmy AA tylko Dear Body - ale akurat fajnie się złożyło bo dowiedziałam się, że mamy coś a'la Victoria Secret, a bardzo lubię ich kosmetyki.
    Dziękuję za wymienienie mnie przy poście, ale link nie jest do mojego bloga :) Staram się zacząć prowadzić bloga, ale na razie czas mi na to nie pozwala :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perłowy jasny cień też musiał być niezły! ;)
      Bardzo Cię przepraszam, już poprawiam sugerowałam się profilem na Bloggerze wklejając link! Tam były wymienione dwa blogi więc myślałam, że to Twoje, ale teraz jest dopiska że to te które obserwujesz. Czyżby blogger znowu płatał figle? Jeszcze raz przepraszam:*

      Usuń
    2. Nic się nie stało :) :*

      Usuń
  3. Z chęcią bym przygarnęła tę maskę z olejem ryżowym, ale mam bana na zakupy kosmetyczne do końca roku :|

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...