piątek, 13 grudnia 2013

Już jest! Grudniowy ShinyBox


Listopadowy ShinyBox podbił porzeczkę następnym pudełkom bardzo wysoko (o czym już wkrótce napiszę), dlatego po tym grudniowym spodziewałam się naprawdę wiele. Wiem też że w tym miesiącu zawartość pudełek mogła się od siebie różnić.

Zatem co tym razem kryje grudniowy ShinyBox? 
Sprawdźmy!


Tym razem pudełko ma świąteczny design.
A w środku znalazłam pięć pełnowymiarowych kosmetyków:


Masło do ciała Farmona - to ono z racji gabarytów rzuciło mi się najpierw w oczy. Z jednej strony super- maseł do ciała nigdy mi mało, ale obawiam się nieco zapachu: zielona herbata & limonka. Nie lubię zapachu cytrynowych w kosmetykach. No ale zobaczymy!

Organique Peeling enzymatyczny - do mnie trafił peeling z serii Basic Cleaner ( była opcja peeling/tonik/żel) z czego ogromnie się cieszę, bo nie zliczę ile czasu już przymierzam się do zakupu peelingu enzymatycznego! Pachnie przyjemnie, przetestuje go lada dzień.

Anatomicals Błyszczyk do ust - trafił do mnie pielęgnacyjny błyszczyk do ust i teraz mam dwa produkty do ust w jednym pudełku. Ale  nie narzekam bo wszelkie kosmetyki pielęgnacyjne (i nie tylko) do ust uwielbiam i znikają u mnie w tempie błyskawicznym. Poza tym nie znam tej marki, więc chętnie ją sprawdzę

L'oreal Glam Shine - ...czyli drugi produkt do ust, z którego cieszę się bardzo! Po pierwsze nigdy nie miałam tych popularnych błyszczyków, a po drugie trafił do mnie w pięknym czerwono-pomarańczowym kolorze

Marion Bibułki matujące z puderm -  nie mam tłustej cery, mam bardzo suchą, ale może te bibułki sprawdzą się również na mojej skórze.

Pudełko udane, pięć pełnowymiarowych produktów, ale po rewelacyjnym listopadowym czuję lekki niedosyt. 
Jestem bardzo zadowolona szczególnie z kosmetyku L'oreal i Organique. Troszkę obawiam się zapachu masła, ale ma na drugim miejscu w składzie masło Shea więc myślę, że się polubimy. Bibułki będę testować pierwszy raz w życiu, więc jestem ich bardzo ciekawa. Podobnie jak balsamu Anatomicals, bo kosmetyków tej marki nie znam zupełnie.

A jak Wam podoba się grudniowy ShinyBox?

12 komentarzy:

  1. Ja jestem bardzo zadowolona, bo ostatnie pudełko jakie mi się podobało było sierpniowe ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się peeling z Organique. Może sobie zamówię to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamiast peelingu mam żel do mycia twarzy...

      Usuń
  3. Peeling z Organique jest fajny, reszta nie bardzo. Czekam na notkę o tym enzymatyku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling i balsam do ust mogą być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najbardziej byłabym zadowolona z peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pudełko jest udane, podoba mi się błyszczyk i świąteczna szata graficzna

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne pudełeczko:) Zastanawiam się nad subskrypcją:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Choć nie subskrybuję popularnych boxów, grudniowe pudełko uważam za udane:) Chętnie zapoznałabym się z peelingiem Organique, czerwonym błyszczykiem i pomadką ochronną do ust. Połączenie limonki i zielonej herbaty brzmi zachęcająco, aczkolwiek w przypadku tego typu kosmetyków zawsze obawiam się, czy kosmetyk nie będzie roztaczał cytrynowej woni, za którą nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To pudełko mi wyjątkowo sie podoba <3 Shiny chyba coraz bardziej sie stara ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...