środa, 22 stycznia 2014

Organique Peeling Enzymatyczny z ziołami czyli wygładzanie skóry bez drobinek


Nigdy nie używałam peelingów enzymatycznych do twarzy - zawsze tylko te z drobinkami. 
Nie wiem, jakoś nam było nie po drodze, ale przyznaję, że przymierzałam się do ich zakupu już od dawna, chociażby dlatego, że mam suchą i wrażliwą skórę.
Organigue Enzymatic Peeling & Herbal był pierwszym moim tego typu ścieraczem.

Jak się spisał?


Peeling zamknięty jest w plastikowym estetycznym i zakręcanym słoiczku.
Ma konsystencję lekkiej pasty w beżowym odcieniu. Ma bardzo delikatny zapach, bliżej przeze mnie nieokreślony, chociaż można w nim wyczuć lekkie, ziołowe nuty.

Jest przeznaczony do każdego rodzaju cery, także tej wrażliwej. 
Zawiera kaolin, enzymy papai i ananasa, kwasy owocowe o niskim stężeniu oraz ekstrakty ziołowe: z krwawnika, prawoślazu, melisy i jęczmienia. 
W składzie natomiast nie znajdziemy: SLS, parabenów, formaldehydu, silikonów i wazeliny. Producent obiecuje hamowanie reakcji alergicznych, stanów zapalnych i redukcje rumieńców.


Nakładałam go na czystą, zwilżona twarz omijając okolice oczu i pozostawiałam na 5 minut. Peeling jest bardzo wydajny! Wystarczy go naprawdę niewiele żeby dobrze pokryć skórę. 
W czasie tych pięciu minut zdarzało mi się odczuwać delikatne szczypanie i mrowienie w najbardziej przesuszonych okolicach mojej twarzy: wokół nosa i ust. Ale nie było to nic niepokojącego - zresztą producent o tym poinformował.
Po 5 minutach zwilżonymi dłońmi masowałam pastę ( która zmienia swoją konsystencję na jakby lekko gumową) na skórze przez kolejne kilka minut. Następnie umyłam twarz z resztek peelingu.
Skóra po peelingu jest gładka, przyjemnie napięta i aksamitna niczym brzoskwinka! Zero podrażnień, zaczerwienień i przesuszenia. Nie spodziewałam się aż tak dobrego efektu! 
Oczywiście zawsze po peelingu nakładałam na skórę maskę nawilżającą lub odżywczą.

Podsumowując: Świetny produkt dla skóry suchej i wrażliwej. Delikatnie usuwa martwy naskórek pozostawiając skórę gładką, jędrną, nieprzesuszoną i niepodrażnioną. Małym minusem, który może niektórym troszkę przeszkadzać (szczególnie tym niecierpliwym) jest czas potrzebny na zrobienie tego peelingu - jest to co prawda tylko 10 minut, ale jednak tradycyjny peeling trwa krócej. Dla mnie nie stanowiło to problemu. Drugi minus to wysoka cena (75zł) - jednak nieco rekompensowana przez wysoką wydajność. Nie wiem czy będę w stanie zużyć całe opakowanie w ciągu roku ( peeling robię raz na 1-2 tygodnie, a słoiczek może być używamy przez 12 miesięcy po otwarciu ). Polecam zakup na spółkę z mamą lub przyjaciółką.

Lubicie peelingi enzymatyczne?

10 komentarzy:

  1. Lubię tego typu peelingu, ale ciężko mi znaleźć dobry. Obecnie stosuję Phenome i nie widzę po nim tak dobrych efektów, więc następnym razem skuszę się na Organique.

    OdpowiedzUsuń
  2. Enzymatyczne to moje ulubione! Najlepiej w formie czarnego mydła :) Choć muszę powiedzieć, że korundem też nie pogardzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz rację, zakup z kimś może być fajna opcją, bo drogi pierońsko jest no i wydajność :) ja do tej pory uzywałam savon noir jako peelingu enzymatycznego, jednak gdy się mi skończył wskoczyłam w jakiś "profesjonalny" gabinetowy peeling :) użyłam dwa razy... zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię enzymatyczne, ale jeszcze nie trafiłam na swój ideał. Wiele dziewczyn kusi tym z Organique, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam żadnego peelingu enzymatycznego, ale przyznam, że bardzo mnie one ciekawią. Ten z Organique będę miała na oku, zastanawiam się jeszcze nad peelingiem z e-naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z peelingami enzymatycznymi postawiłam dopiero pierwsze kroki i nie zrobiły one rewolucji w mojej pielęgnacji, ale będę jeszcze na pewno próbowała czegoś z tej kategorii, by się upewnić, czy takie produkty faktycznie nie są dla mnie, czy jeszcze nie trafiłam na odpowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny jest ten peeling i wydajny bo opakowanie spore ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze bardzo nie lubię peelingów enzymatycznych. Miałam już ze trzy, wszystkie jak dla mnie za słabo działały. Wolę tradycyjne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam peelingi enzymatyczne, moj ulubiony jest z firmy Organic Shop.. z Organique tez na pewno wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...