poniedziałek, 3 marca 2014

Ulubieńcy lutego


Na szczęście luty już za nami! 

Co prawda to najkrótszy miesiąc w roku, ale wprost nie mogę się doczekać wiosny, cieplejszych i bardziej słonecznych dni. 
W sumie można powiedzieć, że wiosna jest już tuż-tuż, za rogiem.

A co w lutym skradło moje serce?  


Pielęgnacja:
Isana Med Urea 5,5% - tak, tak ja też oszalałam na punkcie tego mleczka. Przez przypadek kupiłam pięcioprocentową wersję zamiast tej bogatszej, dziesięcioprocentowej, ale to nic nie szkodzi, bo i tak sprawdziła się na mojej skórze. Fenomenalnie nawilża i wygładza. Jedyne do czego można się przyczepić to nieco trudne rozprowadzanie i ... brak zapachu. Wiem, że to produkt dla wrażliwców - sama nim jestem, ale zapachu mu jednak brakuje. Poza tym - perełka!

Evree Foot Care Wygładzający Peeling do stóp - dzięki ostrym drobinkom rewelacyjnie wygładza, zmiękcza i ściera martwy naskórek. Ma też treściwą, nie spływającą konsystencję. Niepozorny, a rewelacyjny produkt! 

Makijaż:
Lirene Podkład rozświetlający Shiny Touch - wróciłam do niego po latach i jestem z niego znowu bardzo zadowolona! Może nie ma powalającego krycia, ale świetnie wyrównuje koloryt skóry i nawilża. Idealny na co dzień. Bardzo się z nim polubiłam, na pewno wkrótce pojawi się jego recenzja.

Essence Rozświetlacz Vampire's Love - mój od dawna ulubiony rozświetlacz w złotej tonacji. 

Mariza Soczysty róż - kolejny hit, po który sięgam bardzo często - jak widać dotknęłam już denka. Daje efekt naturalnego rumieńca, pięknie odżywia twarz.

Revlon Colorburst Lip Butter Berry Smoothie - ulubiona pomadka do torebki - można nią malować się bez lusterka. Daje bardzo subtelny, idealny do dziennego makijażu efekt i mocno nawilża.

Książki*:
W lutym przeczytałam ok 5 książek. Trzy z nich są naprawdę warte polecenia.
Pierwszą z nich jest najgrubsza książka jaką kiedykolwiek czytałam czyli Bastion Stephena Kinga. Pisałam o niej w poście o nowościach - niezmiennie ją polecam! Szczególnie fanom postapokaliptyczych historii typu  Metro 2033 czy Piąta Fala.

Przeczytałam także dwa rewelacyjne thrillery:
Oba thrillery ogromnie mi się podobały, łyknęłam je dosłownie w kilka dni. 
Trzymają w napięciu do ostatniej strony. W przypadku obu powieści, mniej więcej w połowie wydawało mi się, że rozgryzłam zagadkę - ale nic z tego! Jeżeli miałabym wybrać z tej dwójki odrobinę lepszą - wybrałabym drugi tom przygód Davida Huntera - Zapisane w kościach. 

Seriale uwielbiam i pomimo, że pojawiły się już nowe sezony tasiemców, które śledzę, chętnie wracam do tych nieco starszych. Lubię mieć kilka odcinków (a czasami sezonów) przed sobą do obejrzenia. 
Bardzo wciągnęłam się w postapokaliptyczne historie, dlatego sięgnęłam po serial Falling Skies. Fabuła bardzo przypomina mi film Wojna światów: Ziemia zostaje zniszczona w wyniku ataku  bardzo inteligentnych przybyszów z innej planety. Garstka ocalałych ludzi, próbuje walczyć przeciwko obcym. 
Producentem Falling Skies jest m.in. Steven Spielberg, a w roli głównej występuje tam Noah Wyle czyli doktor Carter z Ostrego Dyżuru. Niby nic nowego, ale naprawdę wciąga! Aktualnie kończę 2 sezon i uważam, że jest lepszy niż pierwszy.


Co w lutym trafiło do Waszych ulubieńców?

*zdjęcia okładek pochodzą ze strony lubimyczytac.pl

35 komentarzy:

  1. uwielbiam to mleczko do ciała z isany ale z 10% mocznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokupiłam je niedawno i też jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  2. Berry Smoothie to i mój ulubieniec od jakiegoś czasu. Masełka Revlonu są super. :) Pisałam o nich niedawno. Zapraszam do poczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne :) Oprócz Bery Smoothie mam jeszcze czerwoną Cherry Tart - cudeńko <3

      Usuń
  3. To mleczko z Isany jest bardzo interesujące, muszze pobuszować w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam krem do stóp z tej firmy Evree, pewnie w połączeniu z tym peelingiem, o którym piszesz jeszcze lepiej by działał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszukać tego kremu! :) Peeling jest świetny !

      Usuń
  5. Zaciekawiło mnie to mleczko i peeling z Evree szukam jakiegoś porządnego zdzieraka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evree jest całkiem niezłym zdzierakiem! :)

      Usuń
  6. Już u kolejnej osoby widzę mleczko do ciała z Rossmana :) Sama chyba muszę wypróbować bo czytam na jego temat same super recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe miałam tak samo - w końcu sama musiałam sprawdzić to mleczko i potwierdzam: jest rewelacyjne!

      Usuń
  7. Kusi mnie ten podkład Lirene, ale chyba jednak wolę mat na skórze :) I bardzo ładny odcień różu Marizy!

    Jeśli mogę zapytać, w jakim programie tworzysz napisy na zdjęciach? :) Ja na co dzień korzystam z PhotoScape :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! W PhotoShop CS5 :)

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. mleczko z Isany bardzo przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne jest :) Coś czuję, że blogi podniosły jego sprzedaż w Rossmannie hehe :)

      Usuń
  9. Mleczko z Isany baardzo mnie zaciekawiło :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Również się bardzo polubiłam z tym mleczkiem Isany i namiętnie zużywam :) Czekam też na recenzję podkładu, bo brzmi bardzo interesująco i chętnie poczytam o nim więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to mleczko sięgam teraz najczęściej, brakuje mi tylko zapachu :/

      Usuń
  11. Bardzo ładny kolor różu, przypomina mi mój z Paese ;) I czekam na recenzję podkładu, bo szukam czegoś na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam to masełko z Revlona i też bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego z tych produktów, ale masełko Revlon kusi mnie już od długiego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przed chwilą wysmarowałam się mleczkiem Isana Med Urea 5,5% :D Przyznaję Ci całkowitą rację- jest świetne!
    W tym roku poznałam Becketta i przeczytałam wszystko co napisał. Nie jest to górnolotna literatura, ale dosyć ciekawa fabuła i prosty język, więc dobrze się czyta. Miła odskocznia, chociaż do ulubionych autorów raczej go nie zaliczę.
    Dzięki za wzmiankę o serialu. Ostatnio oglądam cały czas kryminały, ale sf uwielbiam i dawno już nie oglądałam nic nowego. Będzie miłą odmianą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mleczko Isana chyba każdego zachwyca :D

      Becketta bardzo dobrze się czyta, tak dla rozrywki ;) Kryminały i thrillery tego typu uwielbiam! :)

      Też lubię i kryminały i SF :) Myślę , ze Falling Skies Ci się spodoba!

      Buziaki! :*

      Usuń
  15. Ja też bardzo często sięgam po ten rozświetlacz Essence:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny :) I jaki wydajny ;)

      Usuń
  16. Kusi mnie bardzo peeling do stóp i podkład z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uwielbiam podkład z lirene, ale ten dający efekt matowy ! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moja sucha skóra chyba nie dała by mu rady! :D Ale miło słyszeć, że matująca wersja jest równie udana ;)

      Usuń
  18. Z przyjemnością przeczytałam książkę Kinga i Cobena :)
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Róż z Marizy już nieżle zmartretowany. Nie dziwie się- ma ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny blog :)

    bardzo mi się podoba :)pozdrawiam
    co powiesz na wspólną obserwację

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...