czwartek, 1 maja 2014

2w1: Co kryje kwietniowy ShinyBox Fit & Shape oraz garść recenzji kosmetyków z marcowego ShinyBoxa


Zawartość kwietniowego ShinyBoxa ogromnie mnie ciekawiła.

Kwietniowe pudełeczko ma hasło przewodnie: Fit & Shape, zatem spodziewałam się peelingów, kremów na cellulit lub kosmetyków ujędrniających.
A co tak naprawdę się w nim znalazło? 

 Clarena Diamentowy Krem Liftingujący do twarzy na dzień - cena dosyć wysoka: 99zł/50ml, zobaczymy co zdziała na mojej skórze. Ma poprawić koloryt i przywrócić blask skórze - czyli specyfik w sam raz dla zmęczonej zimą cery.

Mythos & Flax Żel pod prysznic & Gąbka Antycellulitowa z luffy - mini żel zawsze się przyda, a gąbka wygląda ciekawie, ale troszkę się jej obawiam. Miałam już kiedyś podobną i rozsypała się po kilku użyciach... Ale zobaczymy czy przebije moją ukochaną gąbkę Syrenkę.

Donegal Lakier do paznokci  + Naklejki - niestety, lakier trafił mi się w ciemnogranatowym kolorze, ale być może się do niego przekonam. 
Jestem bardzo ciekawa naklejek ( na szczęście w kolorze różowym! ), miałam już kiedyś taki wynalazek od OPI i  byłam z niego bardzo zadowolona.

Sysis Ampułka antycellulitowa - wątpię, żeby pojedyncza dawka uzdrowiła moją skórę, no ale dam jej szansę! Bardzo lubię testować antycellulitowe specyfiki, więc tak czy inaczej jestem ciekawa jej jednorazowego działania.

Rexona Antyperspirant Aloe Vera - używałam go przez lata! I to w tej wersji zapachowej. Miło będzie wrócić do tego kosmetyku, ale nie ukrywam, że Rexony w pudełku Shiny kompletnie się nie spodziewałam...

 W pudełeczku znalazłam także niespodziankę dla ambasadorek ShinyBoxa: krem Egyptian Magic. Skład ma obiecujący, więc na pewno go wypróbuję. 
Chociaż nie ukrywam, że jego opakowanie wygląda mało...profesjonalnie, co wywołuje u mnie lekkie obawy.

Podsumowując: W tym miesiącu jest mocno średnio. Być może sama się nakręciłam i po pudełku sygnowanym hasłem Fit & Shape spodziewałam się jakiejś super-ekstra-rewelacyjnej zawartości. Z chęcią wypróbuję krem Clarena, naklejki Donegal i gąbkę z luffy. 

W marcowym pudełku ShinyBox znalazłam sporo ciekawych kosmetyków, których działanie miałam już okazję sprawdzić (zresztą nie tylko ja sama):

Delawell Zmysłowy Scrub Solny - cudeńko. Nie zawiera bardzo ostrych drobinek, ale i tak świetnie wygładza skórę i pięknie, owocowo pachnie.

Organique Biała glinka - znowu bardzo dobry produkt od Organique. Glinkę mieszałam z hydrolatem i kilkoma kropelkami olejku arganowego. Skóra po jej użyciu jest gładka, nawilżona, miękka i rozjaśniona. Jednak jest z nią troszkę zabawy - wiadomo, trzeba ją z czymś skomponować, a gotowe maseczki używa się dużo szybciej.

Balneo Kosmetyki Malinowy Zdrój Żel do twarzy - jako, że mam suchą cerę, żel przejęła moja druga połówka. Z jego relacji wiem, że żel bardzo dobrze myje skórę, oczyszcza, usuwa sebum, a drobinki delikatnie peelingują cerę. Ogólnie produkt na plus.

Orginal Source Żel pod prysznic - pachnie przecudnie! Mocny i intensywny zapach ananasa przyjemnie umila kąpiel. Dobrze się pieni i myję skórę, jednak lekko ją wysusza.

Bioderma Sebium Pore Refiner Krem i Paulas Choice - niestety moja sucha skóra nie pozwoliła mi na zastosowanie tych kosmetyków.

W pudełeczku znalazłam także garść próbek kosmetyków do twarzy Clochelle
Co prawda próbeczki były bardzo małe, ale skutecznie rozochociły mnie i na pewno przyjrzę się bliżej kosmetykom tej marki.

 W marcu otrzymałam także zestaw Anatomicals.
Z tej czwóreczki miałam okazję przetestować tylko sól do kąpieli, która sprawdziła się znakomicie. Przepięknie pachnie różami! 

Marcowe Shiny oceniam bardzo na plus, chociaż żałuję, że pudełeczka nie są personalizowanie - bo trafiły do mnie trzy kosmetyki dla cery tłustej. 
Bardzo polubiłam się z białą glinką Organique, peelingiem Delawell i maluszkami od Clochee

Pojawiła się już także zapowiedź majowego pudełka Let's be a woman:


Mam nadzieję, że będzie lepsze niż Fit & Shape.

A jak Wam podoba się zawartość kwietniowego pudełka Shiny?

3 komentarze:

  1. Oo, ja właśnie dzisiaj też dodałam notkę z zawartością pudełka kwietniowego. Średnia zawartość, bardzo. Też mi się trafiła ciemny kolor lakieru i te same naklejki, które zupełnie nie są w moim guście. Zadowolona jestem z tej gąbki i mini żelu Mythos i rabatu na zakupy też z Mythos właśnie no i antyperspirant się przyda. Marcowe pudełko było o niebo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam Egyptian Magic, fajnie się u mnie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne zawartości pudełek :) Otrzymałam niedawno próbkę Egyptian Magic i jest bardzo fajny :) Idealny na noc :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...