środa, 7 maja 2014

Aktualna pielęgnacja włosów, czyli włosowe hity i kity ostatnich miesięcy


Szampon szamponowi nie równy, odżywka odżywce również.
Przez ostatnie miesiące poeksperymentowałam nieco z kosmetykami do pielęgnacji włosów i przekonałam się o słuszności tego stwierdzenia na własnych...włosach.


Od dobrych kilku lat stosowałam delikatną pielęgnację włosów, szczególnie jeżeli chodzi o szampony. Ale kilka miesięcy temu porwana falą sentymentów postanowiłam dać szansę ulubionym przed laty szamponom Gliss Kur. Na pierwszy ogień poszedł...

Gliss Kur Ultimate Oil Elixir Szampon regenerujący do włosów - nowość, więc żal było nie przetestować. Niestety, zapomniałam, że szampony o nieprzezroczystej konsystencji, perłowe, na moich włosach zazwyczaj się kompletnie nie sprawdzają. No i tym razem nie było inaczej. Szampon miał piękny, złoty kolor, ale niestety nie sprawdzał się na moich włosach. Po każdym myciu zastanawiałam się co będzie po wysuszeniu włosów. W większości przypadków włosy były przyklapnięte, obciążone -przy spłukiwaniu miałam wrażenie, że na włosach i skórze głowy zostawał dziwny film. Na dodatek włosy po jego użyciu koszmarnie się elektryzowały i miałam wrażenie, że ten szampon je wysusza. Nie polecam.

Gliss Kur Oil Nutritive Szampon do włosów ze skłonnością do rozdwajania - kiedyś to był mój numer jeden. Kupowałam butelkę za butelką. Niestety, nie wiem czy to moje włosy się zmieniły czy ten szampon, ale tym razem mnie nie zachwycił. 
Było lepiej niż w przypadku jego złotego kolegi, ale i tak nie było idealnie. Włosy nie układały się jak należy i brakowało im objętości. Zdarzało mu się także przesuszać włosy. 
Nie planuję już więcej powrotów do szamponów Gliss Kur - niestety, nie sprawdzają się już na moich włosach.

Radical Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających - potulnie wróciłam do delikatniejszej pielęgnacji kupując osławiony na KWC Radical. I jak na razie moje włosy bardzo go lubią! Bardzo dobrze oczyszcza włosy (aż skrzypią!), nabłyszcza i nie powoduje plątania. Zawiera też wysoko w składzie ekstrakt skrzypu. Włosy są dłużej świeże, sypkie, mają ładną objętość i zdrowo błyszczą. Wydaje mi się także, że delikatnie zahamował wypadanie włosów. Polecam! Szkoda tylko, że zawiera SLS.

Odżywki:
Gliss Kur Ultimate Oil Elixir Odżywka do włosów zniszczonych - czyli odżywka z tej samej serii co szamponowy bubel. Coś dla sroczek - miała jeszcze piękniejszy niż szampon złoty kolor. 
Miałam co do niej mam mieszane uczucia. Nie była aż tak zła, ułatwiała rozczesywanie, nabłyszczała, ale nie był to efekt który zadowalałby mnie w 100%. Poza tym wydawała mi się strasznie chemiczna, zresztą taki też miała zapach. Co więcej, nie miała typowej dla odżywek kremowej konsystencji - po jej spłukaniu, włosy wydawały się dziwnie tępe, nawet szorstkie, ale po wysuszeniu znowu wszystko było ok. Nie wrócę już do niej.

Ultra Doux Sekrety Prowansji Lawenda & Róża Włosy normalne - kupiłam ja jakiś czas temu w Rossmannie w Cenie Na Do widzenia za ...2zł. Jak na razie (bo jestem w połowie) sprawdza się bardzo dobrze. Jest lekka, nawilża i nabłyszcza (chociaż nie pogniewałabym się gdyby robiła to lepiej) oraz ułatwia rozczesywanie. Włosy po jej użyciu są sypkie, miękkie. Odżywka pachnie intensywnie, ale tylko lawendą. Niestety, mój nos nie wyczuwa w niej zapachu róży.  Nie jest to jakiś super-hit, ale nie żałuję tych 2zł, było warto! 

Maski i wcierki:

Po przerwie powróciłam pokornie do wcierania Jantaru w skórę w głowy. Ostatnia kuracja zakończyła się jakby nie spojrzeć sukcesem - wysypem baby hair, zatem nie miałam wątpliwości na jaką wcierkę się zdecydować. 
Jantar gorąco polecam! Sama w nią nie wierzyłam, ale pozytywnie mnie zaskoczyła.
Chociaż nie ukrywam, że kuszą mnie specyfiki Radical i coś czuję, że niedługo się zdecyduję na coś z ich linii do włosów wypadających.

W ostatnich miesiącach tak się jakoś złożyło, że nie olejowałam włosów. Za to postawiłam na mocne nawilżanie przy pomocy nawilżającej maski Alterra do włosów suchych i zniszczonych "Granat i aloes" Mocno nawilża, wygładza i pięknie nabłyszcza. Włosy są sypkie i miękkie, aż chce się ich ciągle dotykać.
Skład ma bardzo przyjemny, chociaż obecność wysoko w składzie alkoholu może niektórych zrazić - u mnie nie czyni żadnych szkód. Cudowny produkt! Tani i skuteczny - czego chcieć więcej?


Zmieniło się coś w Waszej pielęgnacji włosów?
A może ostatnio odkryłyście jakąś perełkę wśród kosmetyków do pielęgnacji włosów?

5 komentarzy:

  1. Lubię produkty do włosów z Gliss Kura :) Moje włosy na nie dobrze reagują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. osobiście znam jedynie Jantar i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jantar polecam z całego serca. Bardzo lubię i mogę powiedzieć, że działa. Ostatnio kupiłam szampon hipoalergiczny Biały Jeleń i przyznam, że jak na razie jestem z niego zadowolona ( myję nim włosy od trzech dni ). Na pewno skorzystam z szamponu wzmacniającego ,,Radical", bo ciekawa jestem : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominuję Cię do Liebster Blog Award http://mojekosmetykimojswiat.blogspot.com/2014/05/nominacje-liebster-blog-award.html
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mogę się przekonać do wcierek. Natomiast szampony z Gliss kura są świetne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...