niedziela, 24 sierpnia 2014

2w1: Co kryje sierpniowy ShinyBox oraz kilka słów o kosmetykach z lipcowego pudełka

Kolejny miesiąc już niemal za nami i znowu w moich rękach wylądował - tym razem - sierpniowy ShinyBox.
Po niezbyt udanym lipcowym pudełku miałam nadzieję, że będę miło zaskoczona.
 W środku znalazłam jeden produkt pełnowymiarowy, cztery miniaturki oraz garść próbek. 
The Body Shop Masło do ciała Wild Argan Oil - małe masełko TBS o przepięknym zapachu. Bardzo chętnie go przetestuję, szczególnie teraz kiedy mamy jesień już za rogiem i wracamy do produktów o cięższej konsystencji.
Bandi Krem intensywnie nawilżający - moja skóra potrzebuję mocnego nawilżenia, więc z miłą chęcią przetestuję ten krem. Ma lekką konsystencję.
Yasumi  Emerald Cooling mist - mgiełka chłodząca do stóp, czyli kompletnie nieprzydatny dla mnie produkt. Dołaczy do chłodzącego żelu BingoSpa z poprzedniego pudełka. Nie używam tego typu kosmetyków.
Dermika Serum Koncentrat piękna -mała tubka, ale chętnie przetestuję to serum dlatego, że jestem na etapie poszukiwania serum idealnego.
Glazel Konturówka do brwi - i znowu produkt kompletnie dla mnie nieprzydatny. Nie stosuję żadnych kosmetyków do stylizacji brwi. Cóż, być może posłuży mi jako kredka do oczu,
Garść próbek: olejki pod prysznic ( różany i oliwkowy) Barwa, krem siarkowy również tej marki oraz krem reweitalizujacy Saluterra.
Podsumowując: Jestem bardziej zadowolona niż poprzednio, ale czuję mocny niedosyt. Najbardziej jestem zadowolona z kremu Bandi, mini masełka TBS oraz serum Dermika.
Lipcowe pudełko niestety nie należy do moich ulubionych:

Yasumi Ampułka pielęgnacyjna Vitamin C - duże oczekiwania i spore rozczarowanie. Nie odczułam żadnego pozytywnego działania tego serum.

Etre Belle Longlasting Eyeshadow Pen - piękny kolor pastelowo różowy z połyskiem. Niestety stopniowanie tego koloru na powiece pozostawia wiele do życzenia. Trzeba się trochę nagimnastykować żeby ładnie podkreślić nim powieki. Ale co do trwałości nie mam zastrzeżeń. Ale cena (59zł) mocno zawyżona!

BingoSpa Chłodzący żel po opalaniu z aloesem - gadżet, który nie znalazł u mnie zastosowania jako środek po opalaniu. Znalazłam dla niego inny cel - jego intensywny (wręcz powalający) zapach mentolu rewelacyjnie odstrasza komary, zatem stosowałam go przed wieczornym bieganiem. Dodatkowo mocno chłodzi co umila jogging. Pielęgnacyjnych właściwości nie dostrzegłam.

Venita Pomadka Ochronna SPF 6 - niestety bieli usta i nie dostarcza im odpowiedniego nawilżenia i odżywienia. Moje usta są bardzo wymagające i niestety ten produkt nie spełnia moich oczekiwań. 
Zupełnie z innej bajki jest pomadka Sylveco z czerwcowego pudełka! Rewelacja! Polecam, naprawdę warto dać jej szansę.

Lakier winylowy do paznokci Glazel - bardzo fajny lakier. Ładny koralowy kolor, mocny połysk, przyzwoita trwałość. Mam zastrzeżenia tylko co do krycia - wolę lakiery o treściwej konsystencji.


A jak Wam podoba się zawartość sierpniowego pudełka?

7 komentarzy:

  1. Jak dla mnie pudełko fajne! Masło z TBS, krem i serum chętnie widziałabym u siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się trafiła czarna kredka do brwi...kto do cholery używa czarnej kredki w to miejsce, fuck! gdyby nie to byłabym jeszcze bardziej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem zawartość bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...