poniedziałek, 29 września 2014

Maybelline Color Tattoo Barely Branded & Bad To The Bronze

O trwałych cieniach w kremie Maybelline Color Tattoo słyszałam i czytałam wiele. 
Były to raczej same dobre recenzje więc stało się wiadome dla mnie, że prędzej czy później będę muaiała je sprawdzić na swojej skórze.

Cienie zamknietę są w małych szklanych słoiczkach z plastikową zakrętką. Wyglądaja jak słoiczki na eyelinery. Bardzo poręczne opakowanie.

Mam dwa kolory: Barely Branded i Bad o the Bronze.
Barely Barnded to jasny, perłowy cień w kolorze szampana. 
Świetnie spisuje się solo na powiece a także jako rozświetlacz w wewnętrznym kącik oka oraz pod łukiem brwiowym.
Bad to the Bronze - cień w kolorze starego złota z mnóstwem roziskrzonych drobinek. Idealnie sprawdza się solo na powiece.
Cienie rozprowadzają się rewelacyjnie na powiece, jednak trzeba się śpieszyć, bo szybko zastygają na skórze. Są swietnie napigmentowane i bardzo wydajne.
Jednak jeżeli chodzi o trwałość to tu jest już różnie, Jaśniejszy cień jest mniej trwały i zdarza mu się niestety czasami zbierać w załamaniu powieki, Natomiast Bad to the Bronze jest niesamowicie trwały, wręcz nie do zdarcia. Jest odporny na upał, deszcz czy ścieranie.
Podsumowując: Rewelacyjne cienie do powiek, w pełni zasłużyły na swoją sławę.Są świetnie napigmentowane, wydajne i trwałe. Niestety, paleta odcieni dostępnych stacjonarnie w naszych drogeriach jest bardzo uboga. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni,

Lubicie cienie Maybelline Color Tattoo 24h?

18 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale chcę jak najbardziej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. CT uwielbiam, mam większość kolorów dostępnych u nas stacjonarnie. Zainteresował mnie Barely Barnded, chyba dołączy do kolekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie mam nic z dostępnej u nas stacjonarnie palety kolorów, bo właściwie żaden kolor mnie nie zaintrygował :/

      Usuń
  3. Świetne kolory! :) nie mam żadnego koloru z tej serii, ale bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Barely Branded definitywnie jest okropnym brakiem w moim zbiorze Color Tattoo. Przepiękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. Maja taki jeden śliczny perłowomorski kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam, ale od dawna się ślinię - właśnie do brązów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam okazji ich używać, ale prezentują się naprawdę cudownie <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ten cienie, On and On Bronze to jeden z moich ulubionych kolorów! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładne kolorki, ślicznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poluję na kilka odcieni (gdzie są te kochane promocje? ;-)), jednak trochę mnie boli serducho jak widzę na blogach zagranicznych odcienie, które u nas są całkowicie niedostępne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :( te cienie są idealne do szybkiego dziennego makijażu- nakłada się je błyskawicznie, świetnie wyglądają solo na powiece, więc aż prosi się żeby to były głównie kolory neutralne, nudziakowe.

      Usuń
  11. Bardzo je lubię, mam kilka odcieni i zawsze poluję na promocje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam te cienie, ale w Polsce dostępne są jakieś dziwne odcienie... te które prezentujesz są wręcz idealne! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety żadne odcienie jakoś mi nie przypadły do gustu. Te są śliczne, te nasze drogeryjne - masakra w żadnych mi nie do twarzy. Chyba poczekam na przecenę w Rossmannie i wtedy zaryzykuję z jakimś brązem.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...