poniedziałek, 10 listopada 2014

2w1: Co kryje październikowy ShinyBox oraz kilka słów o kosmetykach z wrześniowego pudełka

Październik to miesiąc walki z rakiem piersi, również Shinybox przyłaczył się do tej akcji i pudełko w tym miesiącu nosi nazwę Think Pink. Wewnatrz oprócz kosmetyków dodtakowo znleźć można ulotke z instrukcją samoobadania piersi.
A jakie kosmetyki znalazły się w październikowym ShinyBoxie?
Zawartość pudełka bardzo mnie ucieszyła, niemal każdy z kosmetyków "wstrzelił" się w moje aktualne potrzeby. Trzy pełnowymiarowe kosmetyki - to lubię!
Norel Żel ujędrniający biust o konsysstencji kremowo-żelowej. Czyli kosmetyk który obowiązowo powinien znaleźc się w październikowym pudełku. Duży plus dla Shiny, 50zł/250zł
Yasumi Clean&Fresh Silky Powder - czyli puder do oczyszczania skóry twarzy. Bardzo ciekawy produkt - proszek w zetknięciu się z wodą zmienia się w pianę. Producent obiecuje, że puder nie wysusza i nie podrażnia skóry - jendak troszkę się go obawiam. 49zł/50ml
Biały Jeleń Hipalergczny płyn micelarny - micelki uwielbiam dlatego z miłą chęcią przetestuję  płyn. Co więcej jestem sklepową patriotką i zawsze staram się sięgać po nasze rodzime produkty, dlatego jeszcze chętniej przetetsuje ten kosmetyk. 11,99zł/200ml
Isadora Pomadka Perfect Moisture Lipstick - czyli spora miniaturka pomadki Isadora. Kolor nie do końca trafiony - beżowy nudziak, a ja takich odcieni na ustach raczej nie noszę.
Lichtena Krem dla skóry suchej i wrażliwej - czyli coś idealnie dla mnie! Fajny, bogaty krem, na pewno zużyję go do dna, szczególnie teraz kiedy wraz ze spadkiem tempeatury, moja skóra robi się co raz bardziej sucha i podrażniona.
Paese Utwardzacz diamentowy - nie narzekam na moje paznokcie, ale bardzo chętnie wypróbuję ten bazowy lakier. 18zł/9ml
Jako gratis w pudełku znalazły się chusteczki zmywające lakier do paznokci irmy Jelid. Jestem ich bardzo ciekawa, na pewno kilka sztuk wrzucę do torebki, bo bardzo nie lubię nosić odpryśniętego lakieru na paznokciach.

Podsumowując, bardzo podoba mi się zawartość październikowego Shiny Boxa Think Pink! Najbardziej cieszy mnie Norel Krem-żel ujędrniający, micel Biały Jeleń i krem Lichtena.
We wrześniowym pudełku znalała się jedna perełka - a mowa tu o rewelacyjnym tuszu do rzęs Etre Belle Mascara Lash X-press & Hyaluronic (100zł/szt). Pięknie rozdziela rzęsy, wydłuża, pogrubia i podkręca. Od pierwszego użycia byłam tym tuszem oczarowana i nie rozstaję się z nim do dziś! 
Bardzo dobrze spisał się Grashka Korektor cieni pod oczami (21zł/szt ). Dobrze kryje cienie  i rozświetla okolice oczu. Trzeba jednak nakładać go z umiarem, bo jest mocno pudrowy i może zbierać się w zmarszczkach. 
Bioliq Regenerujący Krem do rąk i paznokci (20zł/180ml ) sprawdził się  całkiem nieźle, poprawnie nawilżał i wygłądzał moje naprawdę mocno przesuszone dłonie, ale znam produkty, które radzą sobie lepiej i ...są tańsze. 
Miniaturka Balneo Kosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Szampon przeciwłupieżowy (28zł/200ml) powędrowała w odpowiednie ręce, bo nie mam łupieżu, a druga miniaturka Balneo Kosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała (28zł/200ml) towarzyszła mi dwukrotnie pod prysznicem i sprawdziła się przyzwoicie. Nie jest to na pewno mocny zdzierak.

Jak Wam podoba się zawartość październikowego ShinyBoxa?

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...