poniedziałek, 29 września 2014

Maybelline Color Tattoo Barely Branded & Bad To The Bronze

O trwałych cieniach w kremie Maybelline Color Tattoo słyszałam i czytałam wiele. 
Były to raczej same dobre recenzje więc stało się wiadome dla mnie, że prędzej czy później będę muaiała je sprawdzić na swojej skórze.

Cienie zamknietę są w małych szklanych słoiczkach z plastikową zakrętką. Wyglądaja jak słoiczki na eyelinery. Bardzo poręczne opakowanie.

Mam dwa kolory: Barely Branded i Bad o the Bronze.
Barely Barnded to jasny, perłowy cień w kolorze szampana. 
Świetnie spisuje się solo na powiece a także jako rozświetlacz w wewnętrznym kącik oka oraz pod łukiem brwiowym.
Bad to the Bronze - cień w kolorze starego złota z mnóstwem roziskrzonych drobinek. Idealnie sprawdza się solo na powiece.
Cienie rozprowadzają się rewelacyjnie na powiece, jednak trzeba się śpieszyć, bo szybko zastygają na skórze. Są swietnie napigmentowane i bardzo wydajne.
Jednak jeżeli chodzi o trwałość to tu jest już różnie, Jaśniejszy cień jest mniej trwały i zdarza mu się niestety czasami zbierać w załamaniu powieki, Natomiast Bad to the Bronze jest niesamowicie trwały, wręcz nie do zdarcia. Jest odporny na upał, deszcz czy ścieranie.
Podsumowując: Rewelacyjne cienie do powiek, w pełni zasłużyły na swoją sławę.Są świetnie napigmentowane, wydajne i trwałe. Niestety, paleta odcieni dostępnych stacjonarnie w naszych drogeriach jest bardzo uboga. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni,

Lubicie cienie Maybelline Color Tattoo 24h?

niedziela, 28 września 2014

2w1: Co kryje wrześniowy ShinyBox oraz kilka słów o kosmetykach z sierpniowego pudełka

W końcu mamy jesień - moją ukochaną porę roku.
Mamy też koniec września; nie mam pojęcia kiedy ten miesiąc minął! Czas pędzi jak szalony.

Kilka dni temu w moje ręce wpadło wrześniowe pudełko ShinyBox: Be Original.
Co tym razem znalazło się w środku?
Wewnątrz znalazłam trzy pełnowymiarowe kosmetyki oraz dwie minuaturki i garść próbek.
Bioliq Regenerujący Krem do rąk i paznokci 20zł/180ml - kremów do rąk nigdy mało, szczegółnie teraz kiedy robi się co raz chłodniej za oknem. 
Etre Belle Mascara Lash X-press & Hyaluronic 100zł/szt - w poprzednich pudełkach była już kredka i maseczka teraz przyszedł czas na tusz wydłużający, pogrubiajcy i podkręcający rzęsy. Ma wysoką cenę, zatem mam wobec niego wysokie wymagania. Do tej pory używałam go dwa razy i muszę powiedzieć, że jest niezły! Ale zobczymy czy dalej będzie się sprawdzał.
Balneo Kosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy Szampon przeciwłupieżowy 28zł/200ml - nie mam łupieżu więc szampon trafi w opwiednie ręce.
Balneo Kosmetyki Malinowy Zdrój Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała 28zł/200ml - peelingi uwielbiam więc chętnię także ten przetestuje.
Grashka Korektor cieni pod oczami 21zł/szt - kiedy zobaczyłam to opakowanie pomyślałam, że to znowu baza pod cienie tej marki znalazła się w ShinyBoxie. Ale myliłam się- tym razem jest to korektor pod oczy. Używałam go dopiero dwukrotnie, ale czuję, że sę polubimy.
W pudełku również znalazło się kilka próbek, które pojawiałay się także w poprzednich pudełkach Shiny.

Podsumowując: tusz i korektor mocno na plus, co do reszty zobaczymy jak sprawdzą się w "akcji". 
We wrześniowym ShinyBoxie znalazłam głównie kosmetyki do pielęgnacji plus kredkę do brwi. 

The Body Shop Masło do ciała Wild Argan Oil- masła TBS lubię, chociaż uważam, że ich cena jest mocno zawyżona. Masełko Wild Argan Oil, które znalazłam w pudełku przepięknie pachnie, całkiem przywoicie nawilża, ale jest nieco tępe w aplikacji  - trudno rozciera się na skórze. 

Bandi Krem intensywnie nawilżający- przyjemny, lekki krem na lato. Ładnie pachniał i szybko się wchłaniał. Bardzo dobrze sprawował się pod makijażem. Niestety, wydaje mi się, że jesienno-zimową porą nawilżenie, które ten krem oferuje byłoby dla mojej cery za słabe.

Yasumi  Emerald Cooling mist - dla mnie jest to zbędny gadżet. Nie używam tego typu kosmetyków. Wielokrotnie dawałam jej szansę, niestety nie zauważyłam jakiegokolwiek działania. Nawet tego chłodzącego.

Dermika Serum Koncentrat piękna - miniaturka była tak mała, że ciężko wypowiedzieć się o tym produkcie. Ogólnie nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego działania. Być może byłoby inaczej gdybym miała okazję przetestować pełnowymiarowy produkt.

Glazel Konturówka do brwi - kredka trafiła do rąk mojej mamy - była z niej bardzo zadowlona. 

A jak Wam podoba się zawartość wrześniowego pudełka ShinyBox?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...