wtorek, 6 stycznia 2015

Co nowego? Zakupy grudniowo-styczniowe: Rossmann, Ezebra, Ziaja i inne

Stało się! Mamy Nowy Rok. Trudno uwierzyć, że 2014 już za nami. 
Mam nadzieję, że spędziłyście wspaniałe Święta oraz porządnie świętowałyście w noc sylwestrową. Dla mnie grudzień był dosyć intensywny, ale na szczeście i okres świąteczny i sylwestrowy upłynął mi spokojnie. 
W grudniu i na początku stycznia trochę kosmetycznych nowości i starych już dobrze znanych wpadło w moje ręcę.
Bardzo lubię sklepy i stoiska firmowe Ziaja. Jest mnóstwo kosmetyków tej marki, których nigdy nie spotkałam w drogeriach gdzie zazwyczaj robię zakupy - chociażby  żel pod prysznic ciasteczkowy z serii Maziajki. 
Tym razem kupiłam Szampon przeciw wypadaniu włosów Ziaja Med, nie ukrywam, że mocno zachęciły mnie do tego pozytywne opinie na KWC. Ok. 8zł
Przygarnęłam też Maskę do rąk i paznokci odżywczo-wybielającą z serii Kozie mleko. Sprawdza się świetnie jako mocno odżywczy i kojący krem na moje zniszczone dłonie. Ma przyjemną, kremową konsystencję i zapach. Ok 6-7zł.
Kiedy wybuchł szał na masełka Nivea do ust, sama skusiłam się na jedno i... rozczarowałam się. Jednak powróciłam do porzuconego parę miesięcy temu waniliowego masełka i przepadłam. Rewelacyjnie radzi sobie z moimi podrażnionymi ustami oraz niweluje suche skórki. W Rosmannie kupiłam zatem kolejne masełko, tym razem karmelowe - pachnie przecudnie! Idealny zapach na zimę, Oczywiście obok waniliowego. Ok. 8zł
Do koszyka wrzuciłam też mój ukochany kremowy żel do mycia twarzy Lirene. 
Jest najlepszy. Delikatnie, ale bardzo skutecznie myje skórę, nie podrażnia i w ogóle nie przesusza mojej cery. 9zł/200zł (akurat była promocja na promocyjną tubkę 150+50ml )
Kolejny mój super-hit czyli Mixa Lipdowy krem do rąk. Nie ma lepszego i bardziej treściwego kremu do stosowania jako maska na noc pod rękawiczki. Ok.15zł
...a do stosowania w ciągu dnia, krem do rąk Isana Harmony z pantenolem i masłem Shea w wygodnej buteleczce z pompką. Nie był drogi, a ma całkiem przyjemny skład ok.6zł/300ml.
Ostatnio była Rexona tym razem Nivea. Zdecydowałam się na wersję Pearl & Beauty. Ma przyjemny pudrowy zapach, mam nadzieję, że będzie skuteczny. ok 10zł
Masełko Nivea świetnie sprawdza się w domu, a do torebki sięgnęłam po nowość - pomadkę Alterra SOS z organicznym olejem z granatu. Używam jej od kilku dni, ale czuję, że się zaprzyjaźnimi. Szybko koi i ładnie odżywia usta oraz co jest bardzo istotne - zabezpiecza przed wiatrem i mrozem. Ok 6zł.
Co raz częściej jest tak, że pomimo kosztów dostawy, bardziej opłaca się kupować kosmetyki w wirtualnych drogerach, dlatego też popełniłam niewielkie zakupy na Ezebra.
Kończy mi się krem pod oczy, dlatego też zdecydowałam się na specyfik Bielendy z serii Paharm dla skóry suchej. Jestem go bardzo ciekawa! Ok.12zł
Akcja-regenerajca włosów trwa, dlatego zaopatrzyłam się w kolejną buteleczkę ze słynnym Jantarem. Legenda u mnie się potwierdziła - działał świetnie na moje włosy , wysyp baby hair to fakt (pisałam o tym TU), zatem czas wrócić do tej wcierki. Ok.10zł
Nie mogłam się zdecydować, który tusz wybrać, ale po przewertowaniu KWC zecydowałam się na Max Factor 2000 Calorie Curved Brush Volume & Curl. Ma to czego aktualnie szukam czyli podręca i pogrubia rzęsy. 
Nigdy nie miałam maskary z tej marki, a słyszałam a czytałam o niej cuda! Mam nadzieję, że będę zachwycona. Ok. 20zł
No i na koniec do wirtualnego koszyka wrzuciłam mój nr. 1 wśród eyelinerów czyli Rimmel Glam'eyes. Głęboka czerń, nie rozmazuje się, łatwo rysuję się nim kreskę, nie zasycha w opakowaniu. To chyba piąte opakowanie tego linera. Hmm... przynajmniej piąte! Bo używam go od lat. Ok.12zł
A z The Body Shop przygarnęłam masło do ciała. Poprzednio była malina, wanilia, kokos. Teraz brzoskiwnia. Pachnie prześlicznie, zresztą jak chyba każde z maseł TBS. 
Aż wstyd się przyznać ile czasu już zasadzam się na kosmetyki nineralne do makijażu.
Tym razem polska firma Ecolore wyszła mi na przeciw i przesłała do przestestowania cień Golden Rain czyli roziskrzony mnóstwem mikroskopijnych drobinek kolor szampana, róz Pumpkin Spice, będący mieszanką różu, broznera i brzoskwini. Oba produkty zdecydowanie podbiły moje serce. Nie wiem czy dlatego, że są to moje pierwsze kosmetyki minerlane, czy kolory są tak trafione czy są to po prostu świetne produkty. No nic, testuję dalej, ale już wiem że na pewno kupię rózowy róż do kolekcji. Dostałam również dwie próbki podkładu mineralnego. 
Jest to nieco stresujące zajęcie ostatnio, dlatego, że wszyscy wokół oglądali już film na podstawie tej powieści i jak się dowiadują, że czytam ten thriller to koniecznie chcą pogadać o zakończeniu. A ja to zakończenie jednak sama chciałabym odkryć, więc musze  ich pacyfikować. Tak czy inaczej, jestem już przy końcówce, więc mogę powiedzieć: szczerze polecam. Świetny thriller, znakomicie napisany i wciągający bez reszty.

A na koniec moje miłe zaskoczenie:
Jest Was już 1200! 
Bardzo dziekuję, że jest Was aż tyle oraz za to, że poświęcacie swój czas i tu zaglądacie, podczytujecie i komentujecie. Jesteście najlepszą motywacją! 
Jeszcze raz ogormnie Wam dziękuję!

A co u Was nowego?

42 komentarze:

  1. Ten tusz Max Factor uwielbiam, świetnie zwiększa objętość i nie skleja rzęs :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i mnie zachwyci ;)
      :*

      Usuń
  2. Książkę czytałam, pisałam o niej w przeglądzie grudnia. Jestem ciekawa Twojej opinii jak już ją przeczytasz ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, mam nadzieję w ulubieńcach :>

      Usuń
  3. też kupiłam to mydło z pompką w Rossmannie, bo mi się strasznie spodobało to, że... ma pompkę! :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. ta pomadka alterry sprawdza się fajnie też jako odżywka do brwi i rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować, bo tym słyszałam w przypadku wersji rumiankowej :) Zobaczymy czy ta też daje radę ;)

      Usuń
  5. Też lubię masełka do ust Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zapoznać się z najnowszą wersją pomadki Alterra. Mam suche, spękane usta, więc wariant SOS to idealne rozwiązanie dla mnie.

    Chyba wypróbuję kosmetyki Ziaja, ostatnio odkryłam wiele wspaniałości tej marki w nowo otwartej aptece w pobliskim centrum handlowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tez niebieską pomadkę Bebe ;)

      Ziaja mocno się rozwija, co chwilę coś nowego wprowadza - aż serce rośnie <3

      Usuń
  7. Muszę też skoczyć po masło do The Body Shop ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sobie kupiłam ostatnio tez pomadkę Alterry, ale rumiankową :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię całą serię kozie mleko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super się prezentują te wszystkie nowości :) Szukam właśnie nowego eyelinera, więc może sobie kupię ten Rimmel Glam'eyes skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masełka do ust z Nivea lubię stosować na noc :) A eyeliner Rimmel niedawno kupiłam, ale nie miałam jeszcze okazji użyć, mam nadzieję, że się sprawdzi. Na moich tłustych powiekach nic się do tej pory nie chciało trzymać, a testowałam już sporo produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełka stosuję również na noc jako taki bogatą maseczkę ;)
      Po zachnięciu nie rozmazuje się więc myślę, że może się u Ciebie sprawdzić :)

      Usuń
  12. Muszę wypróbować ten krem do rąk Mixa . obecnie mam 3 rozcięte tubki różnych kremów i nie długo mi się skończą. Miałam wypuszczony latem krem do rąk isany w identycznej butelce ale we fioletowym opakowaniu, też nie dawno go zużyłam, szału nie, używałam go często w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mixa jest rewelacyjna, ale polecam głównie na na noc, bo ma bardzo bogatą konsystencję :)

      Usuń
  13. podoba mi się tubka z pompką kremu do rąk Isana Harmony z pantenolem i masłem Shea

    OdpowiedzUsuń
  14. Przypomniałaś mi o wcierce Jantar, muszę ją zakupić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam tej wersji kremu do rąk z Isany. Czyżby nowość?

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zakupy :) Sama używałam też szamponu przeciw wypadaniu włosów i jest naprawdę niezły! Za to nie polubiłyśmy się z pomadką SOS Alterry, wyczuwam jakby piasek na ustach... Może mam felerną wersję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to jest nadzieja, że i u mnie ten szampon się sprawdzi :)
      No właśnie sporo osób wspomina o drobinkach w tej pomadce, a ja nie miałam ani jednego ziarenka jak na razie - a zużyłam już jej ok. 1/3 :)

      Usuń
  17. Może w końcu kiedyś kupie maseczkę do rąk z ziaji bo zawsze na mnie patrzy w sklepie :D Tak samo masełka do ust z nivea.

    OdpowiedzUsuń
  18. O właśnie, przypomniałaś mi, że też mam zalegającą wcierkę Jantar, używałam jej a potem zaprzestałam - czas wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie grudzień obfitował w dużo, chyba nawet za dużo zakupów ;) ale zauwałyłam to dopiero przy pisaniu posta ;)
    Z Twoich zakupów nie znam w sumie nic, ale na razie nowości i tak muszą poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakupy owocne :) Na puszkowe masełko Nivea patrzę już od dłuższego czasu...chyba czas wreszcie zakupić :D
    Skusiłaś mnie również tym kremem do rąk...w domu zawsze go mało, więc nawet duże gabaryty nie powinny przeszkadzać :)
    Pomadkę Alterry mam - bardzo dobrze działa zarówno na usta jak i na...rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię ten żel Lirene, używam na zmianę z wariantem niebieskim z lipą. Wcierkę Jantar kupiłam nie tak dawno i wcieram codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niebieski żel mnie zawsze kusi, ale boję sie przesuszenia :/

      Usuń
  22. Od dawna zastanawiam sie nad tym żelem do mycia twarzy z Lirene, jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również zamawiam w wirtualnych drogeriach :) Po pierwsze duży wybór, większa pojemność kosmetyków( w końcu to profesjonalne kosmetyki przeznaczone do salonów kosmetycznych). Ja najczęściej kupuję w internecie, właśnie czekam na ten szampon http://www.prokosmetyk.pl/produkty/155/APIS_H_S_Szampon_z_mineralami_z_MM_i_trawa_cytrynowa_270ml.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Masełka Karmelowego nigdy nie miałam, ale polecam Jagodowe oraz kokosowe:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...