piątek, 11 września 2015

3w1 czyli co kryły wakacyjne pudełka ShinyBox

Nie mogę uwierzyć, że nie było mnie tu od czerwca. 

To po prostu niewiarygodne. Wszystkiemu winne są ogromne zmiany w moim życiu, właściwie w każdym jego aspekcie. No i permanentny brak czasu. 
Stęskniłam się za blogosferą, więc mam nadzieję, że będziemy się tutaj już regularnie spotykać.

Na początek podsumujmy trzy kolejne pudełka ShinyBox:
W lipcowym pudełku ShinyBox Perfect Beauty znalazłam:
Antyperspirant Dove Beauty Finish - rewelacyjne działanie i przepiękny zapach. Zazwyczaj kupowałam wersję klasyczną, ale teraz się to zmieni.
Farmona Pelling Tutti-frutti - te peelingi znam od lat i nie zmiennie je uwielbiam. Ślicznie pachną, świetnie ścierają martwu naskórek i myją skórę. 
Norel Krem hialuronowy - krem całkiem niezły, dobrze nawilżał, łagodził podrażnienia, ale ja nadal szukam swojego ideału.
Cosmoderma Pasta cukrowa - niestety nie miałam okazji i chyba odwagi jej jeszcze przetestować, ale pachnie cudownie.
Etree Belle Krem Sun Care SPF 30 - stosowałam go pod makijaż, dobrze chroni przed promieniowaniem, jest wydajny i dobrze nawilża, ale nie pobił mojego ukochanego kremu Hydrolipidowego Pharmaceris S SPF 50.
Shefoot Krem odżywczy do stóp - ładnie wygładzał i nawilżał moje przesuszone stopy, jednakże liczyłam na więcej. Niestety, moje stopy są niesamowicie wymagające.
Silcatil Sztyft ochronny - nie miałam jeszcze okazji go przetestować.
W czerwcu ShinyBox obchodził kolejne urodziny!
A w środku znalazły się:
Magiclash Odżywka do rzęs - stosowałam ją tylko kilka razy w tygodniu (przez zapominalstwo...i lenistwo), ale zauważyłam, że rzęsy stały się mocniejsze i mniej wypadają. Ale nie jest to jakiś spektakularny efekt.
Lillamai Peeling algowy do ciała - cena zabójcza jak za scrub (51zł/150ml), dlatego spodziewałam się rewelacji. Niestety peeling specjalnie mnie nie zaskoczył, spodziewałam się lepszego działania. O wiele lepiej spisuje się na mojej skórze peeling kawowy DIY i peelingi Tutti frutti Farmony.
Apis mgiełka do twarzy i ciała oraz Silcare masełko do skórek - niestety produkty kompletnie dla mnie nie przydatny, oddałam go w dobre ręce.
Glazel Visage Cień do powiek - trafił mi się ładny fioletowo-brązowy odcień idealny do cieniowania załamania powieki. Polubiliśmy się.
Dove Gentle exfoliating - kocham żele Dove, ten również mnie nie zawiódł, tworzy kremową pianę i nie wysyusza, ale nic nie pobije cudownego zapachu wersji pistacja-magnolia.
Secret Soap Store krem do rąk - rewelacja! Działał zbawiennie na moje przesuszone i niesamowicie podrażnione dłonie. Jedyne co mi przeszkadzało to jego dziwny zapach.
czerwcowym pudełku znalazły się także próbki kremów BB Skin 79, zakochałam się w wersji Gold Vip i myślę, że się na nią skuszę. Czuję, że dobrze sprawdzi się w chłodniejszych miesiącach na mojej suchej cerze.
Natomiast majowe pudełko kryło:
Beauty Naturals Aronia Balsam do ciała - miał lekką konsystencję, ale ładnie nawilżał i wygładzał. Niestety, na mojej skórze zmieniał zapach na dziwny i nie do zniesienia.
Yasumi Gąbka naturalna Kojac - świetna gąbeczka do mycia twarzy. Tworzyła świetny duet z żelem do twarzy Lirene. Jest bardzo delikatna, ale myje dokładnie.
Pharmacery Laboratories Antyperspirant w tabletkach - nie stosuje tego typu specyfików oraz nie mam problemów z nadmierną potliwością dlatego oddałam go w dobre ręce.
Thalion Krem nawilżający z Oceosomami - bardzo dobrze nawilżał i wygładzał skórę. Nie podrażniał i dobrze spisywał się pod makijażem.
Mariza Selective Pomadka do ust - niestety trafił mi się jasny odcień, kompletnie nie z mojej bajki, zatem oddałam ją koleżance o innym, nieco jaśniejszym typie urody.
Indigo Lakier do paznokci - lakier w moim ukochanym czerwonym odcieniu, ładnie krył niestety z jego trwałością było trochę gorzej.
Nr. 36 Jedwab do stóp - świetnie chronił stopy przed otarciami i pęcherzami w czasie upałów podczas imprez i wesel tego lata. Zdecydowanie polecam.

Które pudełko ShinyBox było Waszym zdaniem najlepsze z tej trójki?

4 komentarze:

  1. nie najbardziej podoba się edycja urodzinowa, zastanawiam się czy zamówić wrześniowy box.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są super, więc gdybym miała któryś wybierać musiałabym się dłużej zastanowić.
    Welcome to your blog ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Edycja urodzinowa jest najfajniejsza - łącznie z samym opakowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten peeling tutti frutti, bardzo lubie ten zapach

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...